Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+0.66%)

Srebro

80.87 USD (+2.32%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-0.79%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.39 PLN (-2.77%)

KGHM Polska Miedź S.A.

338.65 PLN (+0.49%)

ORLEN S.A.

140.30 PLN (+0.07%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.54 PLN (-3.48%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.50 PLN (-2.06%)

Enea S.A.

21.20 PLN (-3.81%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.85 PLN (-1.65%)

Złoto

4 730.70 USD (+0.66%)

Srebro

80.87 USD (+2.32%)

Ropa naftowa

101.29 USD (-1.20%)

Gaz ziemny

2.76 USD (-0.79%)

Miedź

6.30 USD (+2.90%)

Węgiel kamienny

111.60 USD (-0.31%)

O krok od mistrzostwa świata

W Busan w Korei Południowej był o krok od światowego prymatu w boksie tajskim. Finałową walkę przegrał nieznacznie na punkty z rywalem z tego właśnie kraju. – Zawsze fascynował mnie sport, zawsze lubiłem łączące się z nim współzawodnictwo. W dyscyplinach walki ta rywalizacja jest najbardziej przejrzysta i czytelna – uważa 27-letni Marek Matuła.

Matuła urodził się w Krzyszkowicach, niemal w cieniu wież wyciągowych kopalni „Anna”. W tym zakładzie, jak wielu mężczyzn z Pszowa, pracował jego dziadek i ojciec. Także i on po ukończeniu szkoły podstawowej sposobił się więc do górniczego fachu. Po maturze w Technikum Elektronicznym w Wodzisławiu Śląskim zdał egzaminy na Politechnikę Śląską, gdzie przed dwoma laty uzyskał dyplom inżyniera elektronika. Od lipca tego roku rozpoczął staż w Oddziale Łączności i Metanometrii kopalni „Rydułtowy-Anna”.

Od przygody z kick-boxingiem

Sporty walki uprawia od kilkunastu lat. Zajęcia w szkole średniej, a potem w uczelni, łączył więc z coraz intensywniejszymi ćwiczeniami w sali treningowej.

– W szkole byłem raczej spokojnym chłopakiem. Poza ringiem pozostało tak zresztą po dziś. Przygodę z kick-boxingiem rozpocząłem za namową szwagra, Eugeniusza Mandrysza. Widać, szło mi całkiem nieźle, skoro po serii krajowych sukcesów w tej dyscyplinie zostałem medalistą Pucharu Świata – wspomina, nie rozwodząc się nad szczegółami.

Na dobrą sprawę kick-boxing jest już tylko wspomnieniem, ponieważ przed dziesięciu laty Marek Matuła zdecydował się na muay thai, czyli boks tajski.

– Jest to sport z bardziej urozmaiconym repertuarem technik. Obok bokserskich w tym stylu walki stosuje się również uderzenia łokciami, kolanami oraz kopnięcia – wyjaśnia powód zmiany dyscypliny.

Wartości dowodzi w ringu

W domu Marka Matułę można zazwyczaj zastać dopiero późnym wieczorem. Na ogół milczy też jego telefon. Wiadomo, szychta, a potem trening. – Żeby być dobrym i móc liczyć na wyniki, trzeba ćwiczyć po kilka godzin 5 razy w tygodniu – mówi.

Marek Matuła jako zupełnie drugorzędne traktuje przy tym takie znamiona wtajemniczenia, jak kolory pasów, itd. – W tym sporcie swoją wartość potwierdza się tylko w ringu – przekonuje.

Zwyciężył ból

Na krajowych ringach zebrał już sporą kolekcję medali mistrzostw Polski i Pucharu Polski. Natomiast z ubiegłorocznych Mistrzostw Świata w Tajlandii wrócił, niestety, na tarczy. – W ćwierćfinale kontuzja uniemożliwiła mi dalszą walkę z Kanadyjczykiem. Pech, bo prowadziłem w niej na punkty – żałuje.

Tylko mimochodem napomyka o innego rodzaju zwycięstwie. Na mistrzowski turniej do Tajlandii pojechał półtora miesiąca po pęknięciu kości w nodze.

– Lekarze stanowczo odradzali wcześniejsze zdjęcie gipsu i tak szybkie wznowienie treningów. Ale tak marzyłem o tym wyjeździe i zmierzeniu się z najlepszymi, że zignorowałem ryzyko. Na treningach oszczędzałem nogę. Przynajmniej starałem się eksploatować ją tak gdzieś na 30 proc. Owszem, bolało, ale już w ringu, w trakcie walki adrenalina stłumiła ból. Cóż, nie wyszło. Odpadłem – opowiada o tamtej wyprawie i potyczce z Kanadyjczykiem.

Wypunktowany

Marzeniem Marka Matuły jest być najlepszym w świecie. W tym roku na październikowych Mistrzostwach Świata w Korei Południowej był już bardzo bliski spełnienia tego marzenia. W finałowym pojedynku na drodze do tytułu stanął doskonały rywal, walczący u siebie w domu. Oczywiście wicemistrzostwo świata to także wielka rzecz, ale pszowianinowi żal tego najbardziej wartościowego w każdym sporcie sukcesu, który był tuż, tuż.

Wyjazdy w tak egzotyczne miejsca są, rzecz jasna, dość kosztowne, jak na kieszeń inżyniera-stażysty. Tymczasem wokół ringu w tej dyscyplinie próżno szukać w naszym kraju wielkich pieniędzy. Dlatego Marek Matuła bardzo ceni sobie przychylność, jakiej doświadcza w rybnickim Klubie „Octagon” oraz krzyżanowickim „Magicu”, ale też wsparcie w kopalni „Rydułtowy-Anna” i tutejszej zakładowej organizacji NSZZ „Solidarność”. Liczy, że na drodze do wymarzonego mistrzostwa spotka liczniejsze grono życzliwych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.

Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla

„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku”  - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka. 

Nowa wystawa w Carbonarium. Będzie makieta prezentująca miasto pod powierzchnią ziemi

Funkcjonujące w ramach Łaźni Moszczenica Carbonarium wzbogaci się o nową wystawę stałą. Jednym z ciekawszych jej elementów będą autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos.

Szyb Mikołaj w pełnej krasie. Warto zobaczyć go na zdjęciach

To kolejny szyb, który świetnie się prezentuje na zdjęciach specjalistów z Mobilnego Centrum Digitalizacji Instytutu in. Wojciecha Korfantego. Chodzi o szyb Mikołaj z Rudy Śląskiej.