Nowa rola gwiazdy z Siemianowic

Mimo skończonych 80 lat Ruta Kubac, siemianowicka artystka nieprofesjonalna, założycielka śląskiego kabaretu „Faj-duli-faj”, z którym występuje od 20 lat na estradzie, znowu zagrała w filmie. Tym razem reżyser Lech Majewski powierzył jej rolę Estery – żony Szymona Cyrenejczyka w filmie „Młyn i krzyż”, zainspirowanym obrazem Pietera Bruegla.

Romans Ruty Kubac z X muzą rozpoczął się w 1976 roku. Pojawiła się na ekranie dzięki niewielkiej roli w filmie „Budnikowie” Janusza Kidawy. Statystowała w „Magnacie” Filipa Bajona, „Paciorkach jednego różańca” i „Śmierci jak kromka chleba” Kazimierza Kutza. W 2001 roku Lech Majewski obsadził ją jako babcię Oswaldę w kultowym już „Angelusie”. Ta kreacja tak zapadła reżyserowi w pamięć, że to właśnie siemianowickiej aktorce postanowił zaproponować rolę w swoim najnowszym filmie, opowiadającym o pasji Chrystusa i pasji Flandrii ciemiężonej przez Hiszpanów.

Pani Ruta jest muzycznym i literackim samoukiem. Choć od dziecka chciała być artystką, jej sceniczna przygoda rozpoczęła się dopiero 22 lata temu, po śmierci męża. Najbliższa przyjaciółka, Marta Straszna, ulubiona charakterystyczna aktorka Kutza, namówiła ją, aby wyszła do ludzi ze swoimi śląskimi gawędami. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę, bo gawędy siemianowickiej artystki wygrywały wszystkie możliwe konkursy. Marta Straszna prowadziła w latach 70. karczmy piwne, jako jedna z nielicznych, choć nie było to wówczas dobrze widziane, mówiła gwarą.

Obie panie wspólnie śpiewały w chórze, potem było statystowanie w filmach i konkursy gawędziarskie. W jakiś czas później powstał śląski kabaret, prezentujący zwyczaje i obrzędy, do których dołączono autorskie teksty pani Ruty i muzyczny repertuar retro.

Obsadzana do tej pory w rolach komediowych bała się wyzwania, jakim był film Lecha Majewskiego. Dodatkowo okazało się, że udział w tym filmie wymagał dobrej kondycji i sprawności fizycznej, a artystka, choć jeszcze kilka lat temu robiła na scenie szpagat, czasu nie jest w stanie zatrzymać. Gwiazda nie była też specjalnie zadowolona ze swojego filmowego wizerunku. Jako prawdziwa dama przywykła do noszenia kapeluszy, osobom goszczącym w jej domu często prezentuje kreacje wiszące w szafie, tymczasem do roli Estery ubrano ją w dość skromny kostium. Producent filmu pocieszył jednak artystkę, że jeśli film będzie nagradzany w konkursach, sam zaprosi ją na czerwony dywan.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Małysz nadal przyciąga. Tysiące osób odwiedziło już centrum narciarstwa jego imienia

W ciągu miesiąca ponad 5 tysięcy osób odwiedziło Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza w Wiśle. Nowa atrakcja turystyczna przyciągnęła zarówno mieszkańców, jak i turystów z Polski oraz zagranicy. – Nazwisko Adama Małysza wciąż ma w sobie magię i nadal przyciąga ludzi - mówi Tadeusz Papierzyński, prezes spółki Baseny Wisła, która zarządza obiektem.

1

Oktoberfest w beskidzkim wydaniu. Pomysł na integrację firmową w Hotelu*** NAT Wisła

Szukasz pomysłu na oryginalne spotkanie dla pracowników, integrację zespołu albo nieformalne wydarzenie dla klientów? Jesienny wyjazd w klimacie Oktoberfestu może być świetną alternatywą dla tradycyjnej kolacji firmowej. Hotel*** NAT Wisła zaprasza na wyjątkową imprezę OKTOBER w Malince, gdzie bawarski klimat spotyka się z tyrolską atmosferą, góralską gościnnością i beskidzkimi smakami.

Górnicze orkiestry dęte (i nie tylko) zagrają w Rudzie Śląskiej

W sobotę, 22 sierpnia 2026 roku, Ruda Śląska po raz 25. rozbrzmi muzyką orkiestr dętych. Jubileuszowa edycja Festiwalu Orkiestr Dętych im. Augustyna Kozioła odbędzie się w Parku Kozioła w dzielnicy Ruda, a gwiazdą wydarzenia będzie piosenkarka Teresa Werner.

Zaćmienie Słońca na górniczej hałdzie. Takie rzeczy tylko na Górnym Śląsku

Wyjątkowe zjawiska astronomiczne, w wyjątkowym miejscu. Zaćmienie Słońca i rój Perseidów będzie można obserwować z wielkiej górniczej hałdy w Łaziskach Górnych. Będzie specjalistyczny sprzęt, a o tych wyjątkowych zjawiskach opowiedzą astronomowie.