fot: ARC
W przyszłości Nikiszowiec będzie ubiegał się o miejsce na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO
fot: ARC
Nikiszowiec powstał na początku XX w. jako osiedle dla górników kopalni Giesche, według projektu Georga i Emila Zillmannów z Charlottenburga. Jego nazwa pochodzi od szybu \"Nikisch\". W latach 50. osiedle zostało przyłączone do Szopienic, które kilka lat później zostały włączone do Katowic. Obecnie jest częścią dzielnicy Janów-Nikiszowiec i nie jest już osiedlem typowo robotniczym, jak dawniej.
Nikiszowiec jest powszechnie uważany za najbardziej \"magiczną\" część Katowic, to perła architektury z unikatowym układem urbanistycznym. W skład całego kompleksu wchodzi kilka połączonych ze sobą budynków z czerwonej cegły oraz neobarokowy kościół pw. św. Anny.
Walory osiedla - wybrukowane ulice, arkadowe podcienia, malownicze zaułki - inspirowały malarzy i reżyserów. Powstały tu filmy m.in. Kazimierza Kutza (\"Perła w koronie\", \"Sól ziemi czarnej\"), Lecha Majewskiego (\"Angelus\"), Radosława Piwowarskiego (\"Kolejność uczuć\") i Macieja Pieprzycy (\"Barbórka\"). Nikiszowiec przedstawiają też obrazy malarzy z Grupy Janowskiej. Kręcono tu reklamy i szkolne etiudy.
W 1978 roku Nikiszowiec został uznany za zabytkowy zespół architektoniczno-urbanistyczny, jest jedną z atrakcji na Szlaku Zabytków Techniki województwa śląskiego. W mediach pojawiały się opinie, że walory osiedla predysponują go do wpisania na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Katowiczanie narzekają jednak, że póki co dzielnica jest zaniedbana i niebezpieczna, a o Nikiszowcu poza Śląskiem mało kto wie. Władze miasta zapowiadają renowację budynków; zapowiadają, że wkrótce Nikiszowiec stanie się wielką turystyczną atrakcją.