Nikiszowiec na pocztowych znaczkach

Górnicze osiedle Nikiszowiec, usytuowane w katowickiej dzielnicy Janów, obchodzi swoje stulecie. Głośno o nim nie tyle z racji jubileuszu, co historycznych walorów tego unikatowego osiedla robotniczego, zachowanego w jego pierwotnym kształcie urbanistycznym.

Osiedle zbudowane zostało w pierwszym dziesięcioleciu XX w., pobliżu szybu Nikisz (stąd jego nazwa). Szyb Nikisz, dziś szyb Pułaski KWK „Wieczorek”, był wówczas jednym z czternastu szybów kopalni „Giesche”. Projektantami osiedla byli bracia Jerzy i Emil Zillmannowie z Charlottenburga koło Berlina, którzy w tym samym czasie urzeczywistniali także swój projekt sąsiedniej kolonii dla robotników i urzędników – Giszowca. Jednak w przeciwieństwie do luźnej zabudowy wiejskiej Giszowca, zabudowa Nikiszowca ma charakter miejski.

Dokumentuje to beznominałowa kartka pocztowa „100 LAT NIKISZOWCA”, zaprojektowana wraz z okolicznościowym datownikiem przez Józefa Kuczborskiego, prezesa katowickiego Oddziału PZF, autora projektów wielu kartek, kopert i datowników pocztowych poświęconych Śląskowi, a zwłaszcza Katowicom. Na pierwszym planie przedstawiony został centralny plac Wyzwolenia, z charakterystycznym budynkiem Poczty Polskiej. Na drugim planie widnieje ukończony w 1927 r. neobarokowy kościół parafialny pw. św. Anny, którego charakterystyczna kopuła ilustruje jubileuszowy datownik stosowany w Urzędzie Pocztowym Katowice 16.

Warto wspomnieć, że świątynię zdobią cenne dzieła sztuki – m.in. witraże, a także zabytkowe organy. Wokół niej widoczne są sektory ceglanych bloków mieszkalnych z podwórkami gospodarczymi.
Stuletni dziś Nikiszowiec powszechnie znany jest za sprawą powstań śląskich i plebiscytu, upamiętnionych m.in. w filmie „Sól ziemi czarnej” Kazimierza Kutza; a także ze strajków i wystąpień o poprawę warunków socjalnych mieszkańców w latach międzywojennych. Jego materialne oraz kulturowe dziedzictwo w swoisty sposób dokumentuje i propaguje twórczość znanych plastyków nieprofesjonalnych, zwłaszcza Teofila Ociepki, Pawła Wróbka i Ewalda Gawlika.

Trwającym obecnie pracom związanym z rewaloryzacją tego unikatowego zabytku, towarzyszyć powinny starania władz miejskich i wojewódzkich o stworzenie odpowiedniej infrastruktury turystycznej. Na zaniedbania w tym zakresie zwracają uwagę zarówno krajowi, jak i zagraniczni goście, dla których niezrozumiałym jest, dlaczego perła urbanistyczna tej rangi, co Nikiszowiec, nie błyszczy należnym jej blaskiem i popularnością? Miejsce osiedla jest na liście kandydatów do miana światowego dziedzictwa kultury USESCO. Oby więc w miarę szybko torowano mu drogę do niezbędnej „przepustki” w formie uznania za Pomnik Historii.

Zasłużone aspiracje Nikiszowca akcentują jubileuszowa kartka pocztowa i datownik, które wzbogacają filatelistyczne zbiory, zwłaszcza tematyczne kolekcje silesianów oraz historii przemysłu i jego materialnego dziedzictwa. Zetbe

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.