NIK: elektrosmog również nad Katowicami

fot: ARC/Andrzej Bęben

Izba zwróciła uwagę na konieczność opracowania ostatecznej koncepcji zagospodarowania i dokończenia pełnej rekultywacji wyrobiska Piaseczno, aby nie doszło do kolejnej katastrofy osuwiskowej

fot: ARC/Andrzej Bęben

Najwyższa Izba Kontroli sprawdza, jak Polacy są chronieni przed tzw. elektrosmogiem, czyli sztuczną emisją promieniowania elektromagnetycznego, generowaną np. przez nadajniki sieci komórkowej - poinformowała rzeczniczka NIK Ksenia Maćczak.

Według części ekspertów takie promieniowanie może być niebezpieczne dla zdrowia. Rzeczniczka wyjaśniła, że kontrola obejmuje Katowice, Kraków, Lublin, Poznań i w Szczecin. Jej wyniki mają być znane po wakacjach.

Źródła promieniowania elektromagnetycznego PEM można podzielić na dwa rodzaje: na naturalne - występujące na Ziemi i we wszechświecie oraz sztuczne - wytworzone przez człowieka. Według Światowej Organizacji Zdrowia, sztuczne PEM, czyli to emitowane, jest jednym z najbardziej powszechnych i najszybciej rozwijających się czynników zanieczyszczających środowisko. W 2011 r. sztuczne pola elektromagnetyczne zaliczone zostały przez WHO do Grupy 2B (możliwie rakotwórcze).

Kontrola to m.in. efekt debaty eksperckiej, która odbyła się niedawno w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli. Jej uczestnicy wskazywali, że państwowy system monitoringu w kwestii badań promieniowania elektromagnetycznego może być nieskuteczny m.in. dlatego, że zdecydowana większość stacji bazowych telefonii komórkowych nie podlega ocenie. Badania opierają się np. na danych przekazywanych przez operatorów. Według ekspertów, ciągłe narażenie na promieniowanie elektromagnetyczne ma negatywny wpływ na zdrowie.

Janusz Mikuła z Politechniki Krakowskiej uważa, że system monitoringu to "fikcja". Przekonuje, że w Polsce z ochroną przed promieniowaniem elektromagnetycznym jest tak, jak ze służbą zdrowia - "praktycznie nie ma prewencji". Jego zdaniem to wina niefunkcjonującego w praktyce systemu ocen oddziaływania na środowisko inwestycji dotyczącej instalacji emitujących takie promieniowanie.

- Na dzień dzisiejszy 99 proc. stacji bazowych telefonii komórkowych nie podlega ocenie. Opieramy się na danych przekazywanych przez operatorów. Tak samo jest w stosunku do państwowego systemu monitoringu, realizowanego przez Wojewódzkie Inspekcje Ochrony Środowiska - to fikcja. W dużych miastach to jest po 15 punktów pomiarowych, w województwach to jest po 25 punktów wcale niereprezentatywnych dla danego terenu - wskazał ekspert.

Jego zdaniem taka sytuacja powoduje, że nie wiemy dokładnie, jak rozkłada się promieniowanie elektromagnetyczne i gdzie się ono kumuluje.

Tomasz Wilde z Polskiej Unii Właścicieli Nieruchomości zwraca uwagę, że kłopotem jest ocena stopnia zagrożenia promieniowaniem pola elektromagnetycznego (PEM), ponieważ różnie działa ono na ludzi. Według niego, najbardziej narażone są dzieci i osoby starsze, a problemy zaczynają się średnio po 10 latach, "później zaczyna się lawina nadwrażliwości elektromagnetycznej". Objawami takiej nadwrażliwości są m.in. rozdrażnienie, problemy ze snem, brak koncentracji, nadmierne pobudzenie. Długie narażenie na takie pole - jak dodał Wilde - może powodować też choroby onkologiczne.

Z kolei Jacek Stępień z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie wskazuje, że dokładne badania sztucznego pola elektromagnetycznego są trudne do wykonania m.in. ze względu na to, że musiałyby one obejmować wszystkie systemy transmisyjne, jakie są wykorzystywane we współczesnych systemach telekomunikacyjnych. Zwrócił uwagę, że np. są one często kodowane, wykorzystują systemy modulacyjne.

- Musimy znać wartość maksymalną natężenia mocy emisyjnej, która jest wykorzystywana przez operatora w danym zakresie częstotliwości, w danej stacji bazowej. Kłopot polega na tym, że niestety nie mamy zarejestrowanych informacji, które są w pełni wiarygodne na temat mocy emisyjnej danej stacji bazowej - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

17 tys. zł zarobków górników w czerwcu? Markowski: Powściągnijmy emocje. To efekt statystyki

Jak to możliwe, że czerwcowe dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazały przeciętne wynagrodzenie w górnictwie na poziomie 17,4 tys. złotych brutto? Wyjaśniamy.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 49 - Jarosław Wieszołek, prezes SRK: Ile terenów po kopalniach przekazano gminom?

Rozmawiamy o tym, jak SRK przekazuje samorządom tereny po kopalniach pod inwestycje publiczne, a przedsiębiorcom udostępnia kolejne działki, i co dzieje się z hałdami będącymi od lat problemem dla mieszkańców.Z prezesem Spółki Restrukturyzacji Kopalń Jarosławem Wieszołkiem rozmawiamy o przekazywaniu samorządom terenów po kopalniach, ofercie SRK dla biznesu i rekultywacji śląskich hałd. 

Hennig-Kloska: Przygotowujemy projekt ustawy, który ma dać ulgę podatkową klasie średniej

Piszemy projekt ustawy, który ma dać trochę ulgi klasie średniej, najbardziej dociążonej podatkami - powiedziała w środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie

Ceny gazu w Europie rosną po zniżkach we wtorek. Na rynkach słabną nadzieje na szybkie rozwiązanie konfliktu na Bliskim Wschodzie - informują maklerzy.