Pewnemu spadochroniarzowi podczas szczególnie wysokiego skoku rozdarł się spadochron. Zaczął więc się żarliwie modlić:
- Boże mój kochany, ja będę już inny, wypłatę żonie oddam całą, wódki nie będę pił, w niedzielę pójdę do kościoła, żony nie będę zdradzał...
I tak modląc się, wylądował w stercie siana z małymi potłuczeniami. Wstał, otrząsnął się i wymamrotał pod nosem:
- O mój ty Panie Boże, jakie też to głupoty człowiek potrafi wygadywać w stresie...
Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...
Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.