Na zdjęciach jest 18 pań, wśród których nie zabrakło pracownic zakładu przeróbczego, lampowni, laboratorium, sekretariatu, dyspozytorni. W kalendarzu pojawiła się także pani geolog, która zjeżdża pod ziemię. Wszystkie traktują to jak dobrą zabawę i żadnej z nich nie przeszkadzało, że na fotografiach są pokazane w ubraniach roboczych. Jak same podkreślają, przecież chodziło o to, aby pokazać je przy pracy – prawdziwie.
Pachnące jeszcze farbą drukarską pierwsze kalendarze trafiły do głównych bohaterek sesji zdjęciowych. Zaproszone przez prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego do siedziby spółki, opowiadały o swoich wrażeniach z sesji zdjęciowych, wizytach w studiach telewizyjnych, reakcjach znajomych i rodzin.
– Nie żałuję, że zdecydowałam się na te zdjęcia. Postanowiłam zrobić coś dla siebie i jestem zadowolona – mówi Katarzyna Sporny z kopalni „Jas-Mos”.
Spółka zatrudnia blisko 23 tysiące pracowników, w tym 2092 kobiety. Większość z nich pracuje na powierzchni. Zaledwie kilka ma uprawnienia, by zjeżdżać na dół. Tak, jak np. Monika Osińska-Żabka, która jest geologiem w kopalni „Krupiński”. Sesja zdjęciowa z jej udziałem była robiona pod ziemią.
Nietuzinkowość kalendarza polega na tym, że udało się pozyskać niepowtarzalne modelki. Panie przedstawione w kalendarzu mają silne charaktery, są pełne wewnętrznego piękna i godności.
– Górnictwo i kopalnie to nie tylko mężczyźni. To również ciężko pracujące kobiety. Dzięki kalendarzowi przełamujemy ten fałszywy obraz – mówi Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Kalendarze już trafiły do kontrahentów JSW, zarówno tych w Polsce, jak i za granicą, a także do urzędów i instytucji.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.