Nie ma porozumienia związkowców i pracodawcy w stoczni Gdańsk

Stocznia gdanska 2004 wikimedia org

fot: wikimedia.org

Jeśli Bruksela odrzuci program restrukturyzacji - Stoczni Gdańsk grozi bankructwo

fot: wikimedia.org

Zarząd Stoczni Gdańsk SA i związki zawodowe działające w zakładzie nie zawarły porozumienia w sprawie planowanych zwolnień grupowych. We wtorek minął termin zakończenia konsultacji w tej sprawie.

Przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Stoczni Gdańsk Waldemar Wilanowski powiedział we wtorek, że strony nie porozumiały się w sprawie wysokości odpraw dla zwalnianych pracowników.

Poinformował, że zarząd stoczni proponuje wypłatę odpraw wynikających z ustawy o zwolnieniach grupowych w wysokości od jednej do trzech pensji, w zależności od stażu pracy. Zdaniem związkowców, zwalniani pracownicy powinni otrzymać odprawę o 50 proc. wyższą niż proponowana przez pracodawcę. - Tu są największe rozbieżności - podkreślił.

Wiceprezes zarządu stoczni Ihor Yatsenko potwierdził, że zwalniani stoczniowcy nie otrzymają wyższych odpraw niż te wynikające z ustawy. - Po prostu stoczni na wyższe odprawy nie stać - dodał.

W związku z restrukturyzacją zatrudnienia w stoczni ma być zwolnionych 250 osób. 163 osoby mają otrzymać propozycje przekwalifikowania się, a jeśli z tego nie skorzystają - także zostaną zwolnione. Redukcja zatrudnienia ma się rozpocząć w październiku i potrwać do 30 czerwca 2010 r. W pierwszej kolejności mają być zwolnione osoby z uprawnieniami do renty czy emerytury. Wiceprezes poinformował, że zwolnienia obejmą głównie pracowników administracji i personelu pomocniczego.

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Gdańsku Roland Budnik zapewnił, że w momencie rozpoczęcia zwolnień urząd na terenie stoczni otworzy swój punkt konsultacyjny. Poinformował, że zwalniani będą mogli skorzystać z pomocy doradców zawodowych. Zostaną im także zaproponowane bezpłatne szkolenia.

Budnik powiedział, że zwolnieni stoczniowcy będą mogli także otrzymać dofinansowanie (w wys. ok. 19 tys. zł) na rozpoczęcie działalności gospodarczej oraz skierowanie na staż lub przygotowanie zawodowe.

Poinformował, że urząd może zaproponować zwalnianym ok. 500 ofert pracy.

Tymczasem w środę Komisja Europejska podejmie decyzję ws. zatwierdzenia planu restrukturyzacji stoczni Gdańsk, od czego zależy przetrwanie zakładu. Z wypowiedzi samej komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes w lipcu w Gdańsku wynika, że decyzja, która zapadnie na ostatnim przed wakacyjną przerwą posiedzeniu komisarzy, będzie pozytywna. Udzielona stoczni Gdańsk przez rząd pomoc publiczna ma być uznana za legalną, stocznia nie będzie musiała jej zwracać i nie będzie ogłoszona upadłość.

W programie restrukturyzacji, uzgodnionym z KE przez właściciela zakładu, czyli spółkę ISD, oraz Ministerstwo Skarbu Państwa, zapisano plany inwestycyjne stoczni na poziomie 600 mln zł. Firma ISD zapewniła, że rozszerzona działalność przedsiębiorstwa będzie oparta na trzech rodzajach produkcji: stoczniowej, budowie dużych konstrukcji stalowych oraz wież dla elektrowni wiatrowych. Plan gwarantuje zatrudnienie na poziomie co najmniej 1,9 tys. osób, podczas gdy obecnie w stoczni pracuje ponad 2,1 tys. osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Akcjonariusze Stalexportu Autostrady zdecydowali o obniżeniu kapitału zakładowego

Walne zgromadzenie spółki Stalexport Autostrady zdecydowało w środę o zmniejszeniu kapitału zakładowego poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji z 75 gr do 1 gr. W ten sposób w połowie 2027 r. do podziału między akcjonariuszy spółki mają trafić blisko 183 mln zł.

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.