Nie ma nadziei na spadki cen paliw
W tym tygodniu polskie rafinerie odnotowały kolejne podwyżki hurtowych cen paliw, szczególnie wysokie dla oleju napędowego. W tym czasie rafinerie zmieniały ceny paliw aż 5 razy. Benzyny po krótkim okresie stagnacji znów zaczęły rosnąć, aby w piątek zatrzymać się na poziomie 3327,50 zł netto za 1000 litrów. Olej napędowy i opałowy drożał nieprzerwanie. Obecnie cena diesla jest wyższa od tej sprzed tygodnia o 75 zł i wynosi niespełna 3280 zł.
Również w Europie Zachodniej paliwa znacznie podrożały w ostatnim tygodniu – cena benzyny wzrosła średnio o ok. 1,5 proc., a w przypadku oleju napędowego skok była aż 3 proc.
Według prognoz nie należy się spodiewac spadków cen plaiwa. Wręcz przeciwnie – prawdopodobnie już od soboty, 24 listopada zarówno PKN Orlen, jak i Grupa Lotos wprowadzą kolejne zmiany w cennikach. Benzyny mogą w hurcie podrożeć o ok. 7-10 zł, a oleje: napędowy i opałowy o ok. 10-13 zł na 1000 litrów.