fot: Andrzej Bęben/ARC
W negocjacjach gesty nabierają dużego znaczenia
fot: Andrzej Bęben/ARC
Gdy w grę wchodzi szantaż, ze związkami zawodowymi trzeba negocjować jak z terrorystami - akcentuje Barbara Oksińska w materiale "Pajacowanie, czyli związkowiec musi wyjść z sali" opublikowanym w środowym (25 lutego) numerze Rzeczpospolitej.
Siłą rzeczy materiał poświęcony jest ostatnim wydarzeniom w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Dziennikarka rozmawia z negocjatorami o taktyce... negocjacji w wykonaniu związkowców.
"Pierwsze spotkanie z zarządem firmy niemalże zawsze musi się zakończyć teatralnym wyjściem z sali". Rozmowy z związkowcami do łatwych nie należą - podkreślają specjaliści.
"Związkowcy koncentrują się zwykle na prostym założeniu, że druga strona nie ma alternatywy. Nie działają przy tym w sposób zwarty i systematyczny, a ich postawa naładowana jest emocjami i histerią - tłumaczy Tomasz Sidewicz. Natomiast pod drugiej stronie stołu zasiadają menadżerowie, którzy liczą potencjalne albo już realne straty spowodowane strajkiem".
Więcej w Rzeczpospolitej.