Najtrudniejsza sytuacja powodziowa w Zabrzu Makoszowach i w powiecie bieruńsko-lędzińskim

Ratownicy górniczy biorą udział w akcji ratowniczej w Zabrzu Makoszowach. W zalanej przez powódź dzielnicy miasta pracuje obecnie pięć pomp odwadniających zlokalizowanych przy miejscowej przepompowni.

- Z prośbą o ich dostarczenie zwróciły się do nas w ciągu ostatnich godzin także kopalnie „Bielszowice”, „Szczygłowice” oraz Południowy Koncern Węglowy – powiedziała portalowi nettg.pl Monika Konwerska, rzeczniczka Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

CSRG prócz swych statutowych zadań związanych z niesieniem pomocy górnikom i kopalniom jest także zobowiązana do podejmowania działań również w sytuacjach związanych z zagrożeniami.

Tymczasem najtrudniejsza sytuacja panuje obecnie w powiecie bieruńsko-lędzińskim. W dzielnicy Bijasowice woda zatopiła prawie całkowicie kilka posesji. Dojazd do Bierunia od strony Małopolski jest zamknięty. W Powiatowym Zespole Szkół Zawodowych trwają egzaminy maturalne. Zajęcia dla pozostałych klas zostały odwołane.

- Wielu nauczycieli nie zdołało dojechać do pracy – potwierdziła Teresa Horst, dyrektorka szkoły. Zarówno szkole jak i znajdującej się w pobliżu kopalni „Piast” nie grozi zalanie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.