Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.46 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

267.90 PLN (+1.09%)

ORLEN S.A.

134.34 PLN (+1.42%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.53 PLN (-0.14%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.27 PLN (+2.65%)

Enea S.A.

24.60 PLN (+2.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

34.05 PLN (-1.30%)

Złoto

4 710.67 USD (+0.17%)

Srebro

74.33 USD (-1.60%)

Ropa naftowa

103.22 USD (-0.37%)

Gaz ziemny

2.88 USD (+0.03%)

Miedź

5.63 USD (-0.49%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.46 PLN (+0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

267.90 PLN (+1.09%)

ORLEN S.A.

134.34 PLN (+1.42%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.53 PLN (-0.14%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.27 PLN (+2.65%)

Enea S.A.

24.60 PLN (+2.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

34.05 PLN (-1.30%)

Złoto

4 710.67 USD (+0.17%)

Srebro

74.33 USD (-1.60%)

Ropa naftowa

103.22 USD (-0.37%)

Gaz ziemny

2.88 USD (+0.03%)

Miedź

5.63 USD (-0.49%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Nadsztygar w ruchu Piast najpierw przepłynie najdłuższą rzekę Polski, potem przejedzie wzdłuż niej na rowerze

fot: ARC

- Zrodził się pomysł spłynięcia nurtem Wisły z Bierunia do Gdańska. Zabraliśmy się za jego realizację – mówił nam Rafał Bąk

fot: ARC

Rafał Bąk, nadsztygar ds. teletechniki, automatyki i gazometrii w ruchu Piast, przed trzema laty wyprawił się na spływ Wisłą. Zakończy go zgodnie z planem w przyszłym roku.

Wisła utworzyła się miliony lat temu. Warto jednak wiedzieć, że swym obecnym korytem płynie dopiero od ok. 14 tys. lat, kiedy z terenu dzisiejszej Polski wycofał się lodowiec. Powierzchnia dorzecza wynosi 194 424 km kw. Wisła to w 99,7 proc. zlewisko Morza Bałtyckiego. Od swych źródeł w Beskidzie Śląskim, aż po ujście w Zatoce Gdańskiej, stanowi niezwykle ważny, zróżnicowany biologicznie korytarz ekologiczny. Łączy północ (Bałtyk) z południem (Karpatami) oraz wschód (korytarz Bug – Wisła) z zachodem (korytarz Noteć – Warta). Szczególnie cenne są nadrzeczne lasy łęgowe. Obfitują w różne gatunki roślin i zwierząt. Jest to wyjątkowe siedlisko leśne w Europie. Schronienie znajduje tu ponad 60 proc. wszystkich gatunków śródlądowych ptaków naszego kontynentu. Starorzecza Wisły, zwane wiśliskami, rozgałęzione koryto, piaszczyste łachy i wyspy stanowią cenne siedliska wielu gatunków owadów, płazów i ptaków. Stan tych ostatnich szacuje się na ok. 300 gatunków, z czego blisko 200 lęgowych. Nie brakuje okazów rzadkich, zagrożonych wyginięciem, jak chociażby mewa mała lub czarnogłowa, a także rybitwa białowąsa.

Rafał Bąk o Wiśle i jej przyrodzie mógłby opowiadać godzinami. To jego olbrzymia pasja. A sama jego przygoda z Wisłą miała swój początek przed trzema laty.

– Pływaliśmy jachtami po Mazurach, po Kanale Augustowskim i Pętli Żuławskiej. Wtedy dotarło do mnie, że mam Wisłę zwaną Królową Polskich Rzek w zasięgu wzroku, a nic o niej tak naprawdę nie wiem. Stąd zrodził się pomysł spłynięcia nurtem Wisły z Bierunia do Gdańska. Zabraliśmy się za jego realizację – opowiada.

Organizacji podjął się wraz z kolegą. Postanowili, że spływ będzie miał formę pełnego survivalu, czyli sztuki przetrwania w trudnych warunkach, a sprzęt i żywność, które zabiorą ze sobą, muszą im wystarczyć na każdy z zaplanowanych etapów wyprawy. Szlak żeglowny Wisły policzyli oczywiście od kilometra zero, w którym Przemsza wpada do Wisły, do ujścia rzeki w Gdańsku. To odcinek 941 km.

– Spływ podzieliliśmy na pięć etapów. Pierwszy, testowy, jednodniowy zorganizowaliśmy w 2020 r. Płynęliśmy z Bierunia do Alwerni pod Krakowem, celem sprawdzenia sprzętu i naszych umiejętności pływania na tak małej jednostce, jaką jest ponton morski wraz z pompowanym kajakiem na sprzęt. Drugi etap był już zaplanowany z jednym noclegiem. Wiódł z Alwerni do Opatowca w Świętokrzyskiem, gdzie Dunajec wpada do Wisły. Trzeci – z Opatowca do Świerży przy Elektrowni Kozienice. Czwarty – do śluzy we Włocławku, a piąty, który zaliczymy w przyszłym roku, poprowadzi z Włocławka przez Toruń do samego Gdańska. Te trzy ostatnie etapy zaplanowaliśmy z dwoma noclegami – opisuje Rafał Bąk.

Rafał Bąk o Wiśle i jej przyrodzie mógłby opowiadać godzinami. To jego olbrzymia pasja. A sama jego przygoda z Wisłą miała swój początek przed trzema laty. Fot: ARC

Przyznaje, że ludzie często pytali go, jak wyglądają noclegi i kwestia wyżywienia.

– Otóż nie spaliśmy w łóżkach, a prysznic zastępował nam nurt rzeki. Dla jednych to atrakcja spać pod gołym niebem i przygotować obiad na ognisku, dla innych spory dyskomfort. Oglądając nasze zdjęcia z wyprawy przyznają, że są ekstra, ale – jak dodają – do Gdańska można przecież dojechać samochodem lub pociągiem – tłumaczy.

Jednak z okien pociągu trudno podziwiać przyrodę Wisły, obserwować życie ptaków i do tego jeszcze utrwalać to wszystko w obiektywie aparatu fotograficznego.

– I tu według mnie zaczyna się sens takiej wyprawy. Bo czy jest lepszy sposób na poznanie rzeki jak spływ z jej nurtem? Oczywiście, że nie. Każdy zakręt, każde zakole jest niepowtarzalne. Rozlewiska, głębiny, wiry, ale i płycizny to znaki szczególne Wisły. Sam dowiedziałem się niedawno, że jest to jedna z ostatnich rzek w Europie, które nie zostały poddane regulacji. Można zaryzykować stwierdzenie, że to jedna z nielicznych dzikich rzek w Europie. Przyznam, że były odcinki, na których spływ zamieniał się w spacer po jej dnie. Zaskakiwała nas głębokość na mieliznach, i to na całej szerokości rzeki. Dosłownie płynąć się już nie dało i pozostawało tylko ciągnąć ponton na linie, czasami na odcinkach po dwa, a nawet trzy kilometry – relacjonuje sztygar z bieruńskiego Piasta.

Prawda jest taka, że projektów mających regulować Wisłę było na przestrzeni ostatnich 80 lat wiele. I dobrze się stało, że ich nie zrealizowano, bo nie wyszłyby rzece na dobre. Te zaś rzeki, które uregulowano, zwłaszcza na zachodzie Europy, w większości straciły swój dziki charakter. Zamieniono je w kanały transportowe. Tymczasem nasza Wisła dalej sobie płynie w otoczeniu wspaniałej przyrody.

– Cudze chwalimy, swego nie znamy. I ja też tak miałem. Żeby było śmieszniej, mieszkam nad… Wisłą od piętnastu lat, ale dopiero od czterech wiem, dlaczego określamy ją mianem Królowej Polskich Rzek. Zachęcam i namawiam na spacer wzdłuż Wisły, na rower Wiślaną Trasą Rowerową. Wisła jest jedyna w swoim rodzaju nie tylko ze względu na przyrodę. Jej historia stanowi część dziejów naszego kraju. Dlatego w przyszłym roku kończymy naszą pięcioetapową wyprawę, a rok później wsiadamy na rowery i startujemy w ramach Rowerowego Maratonu Wisła 1200. Jego trasa wytyczona jest po nadwiślańskich drogach, szutrach, ścieżkach, skarpach i wałach przez Kraków, Warszawę, Toruń do Gdańska. Trasę 1200 km trzeba pokonać w 170 godzin. Damy radę! – zapewnia Rafał Bąk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Budowali ekspresówkę, pojawił się metan. Z pomocą przyszli eksperci od górnictwa

Tuneling to młodszy kuzyn górnictwa. Naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa zajmują się i tą dziedziną wiedzy.

Uczniowie zobaczyli nadszybie szybu Andrzej VIII

Zakład Górniczy Brzeszcze zwiedzili uczniowie wraz z opiekunami z LO im. Marii Skłodowskiej-Curie w Czechowicach-Dziedzicach. Podczas spotkania uczniowie poznali funkcjonowanie kopalni „od środka”.

Uczniowie przygotowali wystawę fotograficzną o bytomskich kopalniach

„Gorączka Węgla. W cieniu przemysłu Bytomia” - tak nazywa się wystawa, której autorami są uczniowie IV LO w Bytomiu. Można ją oglądać w Miejskiej Bibliotece Publicznej.

Książka na weekend: „Mrok i światło”. Jak francuski dziennikarz został szpiegiem w Pradze

Kolejny raz Pierre Lemaitre, autor trzytomowej sagi rodzinnej, której akcja dzieje się w latach 50. we Francji, z humorem, swadą i bardzo realistycznie oddaje obraz francuskich elit. Sportretowane w książce zachodnie społeczeństwo boi się efektów zimnej wojny i odkrywa, jak żyło się w tych czasach za żelazną kurtyną.