Na ratunek zalewanej sztolni

Sztolnia Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach to jeden z najciekawszych zabytków postindustrialnych na Śląsku. Wraz z sąsiednią kopalnią rud srebronośnych to jedyne miejsca w naszym regionie wpisane do prestiżowego rejestru Pomników Historii. 600-metrowy odcinek dawnej „Głębokiej Sztolni Fryderyka”, który przepływa się łodziami od szybu Sylwester do szybu Ewa, stanowi nie lada atrakcję dla zwiedzających. I oby nie przestał.

To pobożne życzenie działaczy Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, administratora obiektu. Ulewne deszcze spowodowały obsunięcie ziemi. W efekcie podtopienia powstała ziemna zapora i w Sztolni podniósł się poziom wody. – Poziom wody podniósł się o 25 cm. Należało wstrzymać ruch turystyczny, bowiem podtopione zostały podesty, z których turyści wsiadają do łódek – tłumaczy Marek Kandzia, przewodniczący zarządu tarnogórskiego Stowarzyszenia.

Prawda jest też taka, że od siedmiu lat miasto nie korzysta już ze starego ujęcia wody w szybie „Staszic” Tym samym stworzył się dość silny prąd wody wypłukujący wymurówkę w miejscach geologicznie słabszych.

Obecnie przy ujściu wód do rzeki teren jest bardzo podmokły, wręcz bagienny. Najpierw członkowie Stowarzyszenia na własną rękę wynajęli firmę, która pomogła pogłębić koryto ujścia rzeki. Teraz już wiadomo, że trzeba będzie usunąć zawał i wzmocnić ściany chodnika. A to pociągnie za sobą o wiele wyższe koszty.

– Na początek powiadomiliśmy o sprawie Centralną Stację Ratownictwa Górniczego – mówi Kandzia. – Ratownicy weszli do środka sztolni i wydali ekspertyzę. Na jej podstawie władze Tarnowskich Gór zwróciły się do przedsiębiorstw wyspecjalizowanych w robotach górniczych o sporządzenie kosztorysu przeprowadzenia niezbędnych prac. Najkorzystniejsza oferta zostanie wyłoniona w drodze przetargu – podkreśla Marek Kandzia.

Pozostaje jednak problem, kto miałby pokryć koszty robót. O ile na powierzchni Sztolnią administruje Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, to jej podziemia należą zgodnie z literą prawa do Skarbu Państwa.

– Eksperci próbują dać odpowiedź na pytanie, kto ma Skarb Państwa reprezentować: starosta czy wojewoda – wyjaśnia Katarzyna Majsterek, rzeczniczka Starostwa Powiatowego w Tarnowskich Górach.
W Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach wstępnie zapewniają, że naprawę będzie można podciągnąć pod szkody wyrządzone przez sierpniową nawałnicę. Wystarczy tylko odpowiedni wniosek starosty powiatowego.

Marek Kandzia jest dobrej myśli: – Zarówno specjaliści z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, jak i władze samorządowe zareagowały na nasze sygnały szybko i sprawnie. Jestem przekonany, że problem rozwiążemy i sztolnia funkcjonować będzie w przyszłości tak, jak było do tej pory.

W swej historii Sztolnia zawsze miała trudności z opanowaniem i odprowadzaniem wody. Dawniej odwadnianie polegało na wyciąganiu wody na powierzchnię tymi samymi sposobami, co przy transporcie urobku. W miejsce kubła wieszano potężny wór zwany bulgiem. Sięganie do głębszych złóż związane było z większym dopływem wody. Metoda wyciągania za pomocą kołowrotu nie dawała pożądanych efektów. Wciąż więc szukano nowych sposobów walki z żywiołem.

Ruch turystyczny w podziemiach Sztolni nie jest wstrzymany. Zwiedzanie nadal odbywa się po zejściu krętymi schodami szybem Ewa lub Sylwester (ruch wahadłowy) skąd rozpoczyna się spływ zestawem łodzi. – Nie ma zagrożenia dla turystów – zapewnia Marek Kandzia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.