Myślimy nie tylko o utrzymaniu

Rozmowa z Kazimierzem Szynalem, prezesem JKH Czarne Jastrzębie

Marzenia się jednak spełniają, Panie prezesie?

O tak! (śmiech). Awans do ekstraligi, to bardzo duży sukces. Po raz pierwszy nasza drużyna hokejowa ma szansę zaistnieć w rozgrywkach na najwyższym szczeblu. Ten sukces cieszy niezmiernie, bo pracowaliśmy na niego przez trzy ostatnie lata. To faktycznie spełnienie marzeń nie tylko zawodników, ale też wielu ludzi związanych z hokejem. W tym i moich.

Ostatni mecz był ciężki. Katowiczanie mieli dodatkowego zawodnika – swoich kibiców.
W Katowicach jest zawsze mocny i głośny doping. Myślę, że powodem tak wyrównanego meczu i w końcu rozstrzygnięcia go w rzutach karnych, była sytuacja, przed którą stanęli zawodnicy z Katowic. Dla nich było to być, albo nie być. Porażka oznaczała dla nich koniec marzeń o awansie. W naszej drużynie był pod tym względem spokój.

Rok temu od ekstraligi dzielił was zaledwie krok, ale się nie udało. Tym razem wygraliście 32 mecze w rundzie zasadniczej i sześć w play-off. Strzeliliście blisko 300 bramek, a straciliście zaledwie 60. Mimo takich wyników w wywiadach prasowych do końca zastrzegaliście, aby nie przesądzać o awansie.
Taka postawa nie wynikała z małej wiary w umiejętności i przygotowanie. To jest sport. Raz się jest na górze, raz na dole. Teraz czeka nas jeszcze trudniejsze zadanie. Różnica między pierwszą ligą a ekstraligą jest spora. W ekstralidze gra się szybszy hokej, bardziej siłowy. Tutaj wymagania są o wiele wyższe. Mamy dobrą drużynę i chcemy ją nadal wzmacniać. Planujemy nawiązać walkę z czołowymi drużynami ekstraligowymi. Znamy siłę i możliwości tych drużyn, ale będziemy się starali dorównać im kroku. Postaramy się zająć miejsce, gwarantujące grę w play-off, a nie wyłącznie walkę o utrzymanie się w ekstralidze.

Te ostatnie lata traktuje Pan zapewne jako osobisty sukces. W końcu jest Pan prezesem klubu od trzech lat, w ciągu których Czarne Jastrzębie zanotowały historyczne osiągnięcia. A jeszcze nie tak dawno klub był na skraju bankructwa.
Jastrzębski hokej istnieje już prawie 55 lat. Przeżywał wzloty i upadki. Brakowało pieniędzy, profesjonalnego lodowiska. Dzisiaj mamy lodowisko, dobre wyniki i w końcu bardzo dobrego sponsora – Jastrzębską Spółkę Węglową – któremu dziękujemy za pomoc.

Dwaj Czesi, Słowak, ostatnio Rosjanin. To był strzał w dziesiątkę.
Po wejściu do strefy Schengen nie ma granic, a u naszych południowych sąsiadów można znaleźć świetnych i nie aż tak drogich zawodników. Zarówno Rudolf Wolf, jak i Marek Pavlačka bardzo nam pomogli, a Andrej Szöke strzelał kluczowe bramki. Rosjanin Dmitri Spirin wspomógł nas w ostatnim czasie, kiedy Pavlačka doznał kontuzji.

Czy ci zawodnicy zostaną w Jastrzębiu?
O przedłużeniu kontraktów rozmawiamy zarówno z nimi, jak i innymi zawodnikami. Będziemy się starać wzmocnić drużynę. Warto również podkreślić, jak ważną rolę odgrywają także nasi wychowankowie, a jest ich niemało, bo aż trzynastu.

Najbliższe plany?
Najpierw nieco odpoczniemy. Pod koniec kwietnia rozpoczynamy przygotowania do nowego sezonu. Jedziemy do Brennej na obóz sportowy. Rozpoczynamy także przygotowania do sierpniowego międzynarodowego turnieju hokejowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.