Muzeum Powstań Śląskich znowu świętuje niekonwencjonalnie

1500457524 20032065 706519652890273 5504133193181493554 n

fot: Muzeum Powstań Śląskich

"Śląskie fajrowanie powstańcze" to lekcja historii Górnego Śląska

fot: Muzeum Powstań Śląskich

Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach zaprasza do udziału w Europejskich Dniach Dziedzictwa w weekend 7 i 8 września. Zapowiada się ciekawie.

7 września od 15. do 17. muzeum proponuje spotkania pod hasłem „Śląskie łoblecynie – od purpurki do zopaski”. W programie jest projekcja i spotkanie z autorką reportażu filmowego pt. Ostatnia chopionka, Izoldą Czmok-Nowak oraz opowieść o stroju śląskim (wraz z pokazem), którą wygłosi Grzegorz Stachak, świętochłowiczanin, mieszkaniec dzielnicy Lipiny, kultywujący tradycje noszenia śląskiego stroju, a także producent strojów.

Z kolei 8 września w tych samych godzinach odbędzie się spotkanie pod hasłem „Heklujymy, sztrykujymy, sztikujymy”. W programie: łosprowki Basi Szmatloch, roztomajte sztandy (robienie kwiatków i malowanie szlajfek do śląskich wianków, heklowania gardin i wiele innych), bonkawa i kakauszale przi byfyju. O godz. 17. projekcja filmu Kazimierza Kutza Perła w koronie, ukazującego piękno Śląska, jego tradycji i wartości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej