MSP dopuścił Gliwice do kolejnego etapu prywatyzacji

Minister Skarbu Państwa dopuścił do kolejnego etapu prywatyzacji miasto Gliwice, które ubiega się o zakup miejscowej Fabryki Drutu. Jak dowiedział się portal nettg.pl w biurze prasowym gliwickiego magistratu, jedynym konkurentem gminy w staraniach o Fabrykę Drutu jest firma zajmująca się m.in. handlem nieruchomościami.

Przedmiotem starań władz samorządowych Gliwic jest nabycie 85 procent udziałów Fabryki Drutu. Resztę otrzymają pracownicy. Taką decyzję prywatyzacyjną podjęło kilka miesięcy temu Ministerstwo Skarbu Państwa, które jest obecnie właścicielem przedsiębiorstwa. O zaproszenie do negocjacji starały się początkowo cztery podmioty. Trzy z nich zostały dopuszczone do dalszego etapu, ale tylko dwaj kontrahenci przedstawili wiążące oferty. Jednym z nich jest właśnie miasto Gliwice.

– Przez najbliższe dwa lub trzy tygodnie będą prowadzone w Warszawie negocjacje z nami i z drugim podmiotem, który chce kupić udziały fabryki. Wygra ten, kto zapłaci wyższą cenę. Nie mamy więc w procesie prywatyzacji uprzywilejowanej pozycji, ale jako zamożne miasto jesteśmy dobrym partnerem. Gwarantujemy, że w razie nabycia udziałów całą kwotę zapłacimy w jednej transzy – informuje Piotr Wieczorek, zastępca prezydenta Gliwic.

Fabryka Drutu to ostatni duży zakład przemysłowy funkcjonujący w ścisłym centrum Gliwic. Produkcja jest prowadzona na fragmencie fabrycznych gruntów, a ich spora część pozostaje niezagospodarowana. – Firma jest w dobrej kondycji finansowej. Jeżeli zostaniemy większościowym udziałowcem spółki, to nie zamierzamy likwidować tego przedsiębiorstwa. Zastanowimy się nad przeniesieniem zakładu w inne miejsce – poza ścisłe centrum miasta, które powinno mieć charakter reprezentacyjny – deklaruje zastępca prezydenta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.