Monitoring powietrza inspiruje artystów

Młoda graficzka znalazła sposób na przełożenie języka nauki na zrozumiały dla przeciętnego człowieka.

Obecnie na Śląsku lżej się oddycha niż 20 lat temu. Na co dzień nie uświadamiamy sobie, jak bardzo zmieniło się powietrze w naszym regionie. Wyniki monitoringu zanieczyszczeń zainspirowały Annę Kopaczewską z Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach do przygotowania niezwykłej pracy dyplomowej z zakresu grafiki użytkowej. Na wielkoformatowych wydrukach przedstawiła informacje naukowe. Jej nowatorską pracę prezentowano w Galerii „Rondo Sztuki”. Młodej artystce marszałek województwa śląskiego przyznał stypendium na sfinansowanie adaptacji prezentacji monitoringu powietrza w wersji internetowej.

Jakość powietrza w kodach kolorystycznych

Dane dotyczące jakości powietrza z badań monitoringowych prowadzonych w stacji pomiarowej w Instytucie Ekologii Terenów Uprzemysłowionych w Katowicach Anna Kopaczewska przetworzyła w wizualne wzory według kodu kolorystycznego. Zaprezentowała zmiany dotyczące dopuszczalnych norm oraz poziomu zanieczyszczenia: pyłem zawieszonym PM10, dwutlenkiem siarki oraz dwutlenkiem azotu. Jej wizualny projekt zapewnia szybkie odczytywanie informacji w ujęciu dziennym, rocznym i długoterminowym. Poza tym umożliwia porównanie danych z obowiązującymi w poprzednich latach normami.

Adiunkt dr Tomasz Bierkowski w recenzji pracy Kopaczewskiej podkreślił, że stworzyła on prosty w użyciu instrument do odczytu danych i wyciągania na ich podstawie wniosków. Te walory dostrzeżono także w Instytucie Ekologii Terenów Uprzemysłowionych, z którego dane naukowe znalazły się na jej warsztacie twórczym.

– Artystka pośredniczy w dialogu pomiędzy naukowcami a społeczeństwem, czyli ułatwia dostęp do wyników badań i informacji dotyczących naszego najbliższego otoczenia. Przekłada język nauki na bardziej zrozumiały dla przeciętnego człowieka. Wykorzystała doświadczenia zdobyte w międzynarodowym projekcie C. O. A. L. (Węgiel), które były artystyczno-naukową wędrówką po postindustrialnych regionach Europy – powiedziała „TG” Wanda Jarosz, rzeczniczka prasowa Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych.

20 lat monitoringu to niemal całe dotychczasowe życie Anny Kopaczewskiej młodej artystki. Dr Janina Fudała, zastępca dyrektora ds. badawczo-rozwojowych Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych nie ma wątpliwości, że poprawa jakości powietrza, która nastąpiła w tym czasie w Katowicach, należy do największych w Polsce. Od 1974 roku stacja monitoringowa IETU (zlokalizowana na Osiedlu „Witosa” w Katowicach) prowadzi pomiary jakości powietrza. I właśnie dane z tej stacji analizowała i zaprezentowała w formie artystycznej Anna Kopaczewska.
Dr Fudała, jako specjalistka ochrony powietrza i ekspert ds. zarządzania jakością powietrza podkreśla, że w powietrzu atmosferycznym Śląska występuje cała gama zanieczyszczeń. Do najważniejszych z nich zalicza: dwutlenek siarki, pył zawieszony, tlenki azotu, dwutlenek węgla, węglowodory aromatyczne oraz silnie toksyczne metale ciężkie: ołów, kadm, arsen, rtęć. Emitowane są one nie tylko na terenie województwa śląskiego. Znaczna ich część napływa spoza regionu, w tym spoza granic Polski.

Zdecydowanie mniej zanieczyszczeń

– Fakt, że obecnie stężenie tych związków w śląskim powietrzu jest zdecydowanie mniejsze niż dwadzieścia lat temu, jest skutkiem zmian gospodarczych i technologicznych w regionie, a także kraju. W dużej mierze ten korzystny efekt zawdzięczamy także bardzo konsekwentnej realizacji programu ochrony środowiska w stosunku do zakładów przemysłowych i sektora komunalnego. Należy pamiętać, że dwadzieścia lat temu głównym źródłem ciepła w domach były indywidualne paleniska, które są przyczyną niskiej emisji. W latach 80. XX wieku stężenie pyłu w katowickim powietrzu sięgało 650 mikrogramów na metr sześcienny, podczas gdy norma wynosiła wówczas 200 mikrogramów/m3. Dziś średnie roczne stężenie pyłu wynosi tylko 49 mikrogramów przy zaostrzonej normie równej 40 mikrogramów/m3. Nie notuje się też przekroczenia normy średniego rocznego stężenia dwutlenku siarki (14 mikrogramów/m3 przy normie 20 mikrogramów/m3). Spośród zanieczyszczeń gazowych jedynie tlenków azotu mamy w katowickim powietrzu za dużo, bo 49 mikrogramów/m3, co oznacza przekroczenie normy o 9 mikrogramów/m3. Nie ma też przekroczeń stężeń ołowiu i kadmu, jednych z najgroźniejszych dla zdrowia mieszkańców metali ciężkich – wylicza dr Janina Fudała, zastępca dyrektora Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych.

Poprawa stanu atmosfery jest zróżnicowana przestrzennie. Na obszarach zurbanizowanych i uprzemysłowionych, wzdłuż ciągów komunikacyjnych oraz w mniejszych miejscowościach o gęstej zabudowie i dużym udziale niskiej emisji, zanieczyszczenie powietrza jest wyższe. W pierwszej dziesiątce miast o największym zanieczyszczeniach powietrza (spoza Górnego Śląska) na czołowych miejscach są Warszawa i Kraków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.

Fotografie z kopalń, hut, fabryki obrabiarek i wielu innych zakładów. Warto je zobaczyć!

Jeśli ktoś ma wolne popołudnie albo weekend, polecamy wycieczkę do Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej. Można tam zwiedzić nie tylko kopalnię ćwiczebną z lat 20. ubiegłego wieku, ale i świetną wystawę „Razem dla przemysłu. Oblicza dąbrowskich zakładów w fotografii i designie”. Wystawa na pewno będzie czynna przez całe wakacje.