Remis we Wrocławiu (1-1 )udowodnił, że Polska reprezentacja nie jest w stanie sprostać europejskiemu słabeuszowi nawet u siebie. Eksperymentalny skład, jaki Leo Beenhakker wystawił na to spotkanie, zawiódł na całej linii, a jedynym promyczkiem nadziei był Kuba Błaszczykowski. Jednak – szczerze powiedziawszy – piłkarz tej klasy powinien wykorzystywać sytuacje strzeleckie, a nie tylko je stwarzać.
Trudno się dziwić, że reprezentacja gra tak słabo, skoro czołowi jej piłkarze albo grzeją ławy w europejskich – i to najczęściej nie pierwszoligowych – drużynach, albo nurzają się w bagienku rodzimego futbolu, targanego skandalami i korupcją. A kluby, które teoretycznie mają dobre podstawy finansowe i organizacyjne do tego, by odnosić sukcesy, zamiast walczyć o czołowe lokaty, ze wstydem schodzą pokonane z boiska.
Sztandarowym przykładem jest tu Górnik Zabrze, klub który jeszcze nie tak dawno buńczucznie zapowiadał, że włączy się o walkę o fotel lidera, a po rozegraniu 4 kolejek ekstraklasy zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.
Po wakacyjnej przerwie Górnik musiał rozegrać aż 6 spotkań, żeby zdobyć pierwszą bramkę! Niewiele to jednak pomogło, bo drużyna z Roosevelta i tak zeszła z boiska pokonana przez Odrę Wodzisław 3:1 w meczu o Puchar Ekstraklasy.
Po zdymisjonowaniu Ryszarda Wieczorka, tymczasowym trenerem Górnika został Marcin Bochynek. Działacze Górnika zabiegają jednak o względy Henryka Kasperczaka, ale ten zwleka. Nieoficjalnie wiadomo, że kluczowy w całej sprawie może się okazać wynik meczu Polski z San Marino.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.