Mistrzowski turniej rozegrano 29–30 listopada w Milówce i Wiśle. Startowało w nim 15 drużyn, które podzielono na trzy grupy. W zawodach, poza drużyną reprezentującą „Borynię”, startowali także siatkarze-amatorzy z kopalni „Jas-Mos”. Oba zespoły zmierzyły się w półfinale, który wygrali 2:0 zawodnicy „Boryni”. Takim samym wynikiem zakończyli finałowe spotkanie z Cersanitem. Siatkarze z kopalni „Jas-Mos” przegrali mecz o trzecią lokatę z silnym zespołem TP SA Warszawa.
W zwycięskiej drużynie „Boryni” grali: Remigiusz Łuczkowski, Mariusz Kojda, Janusz Drużga, Damian Szczepanik, Leszek Dejewski, Leszek Nawrat, Marian Bortlik, Kamil Szczepanik, Robert Kucewicz, Aleksander Borejza, Mirosław Ustaszewski.
– Turniej stał na bardzo wysokim poziomie – ocenił Leszek Nawrat, były zawodnik pierwszoligowego KS „Jastrzębie-Borynia”. – Mogę go porównać z Mistrzostwami Polski Oldboyów, w których występują byli zawodowi siatkarze. Jadąc do Wisły zakładaliśmy przynajmniej wyjście z grupy. A okazało się, że byliśmy najlepsi.
Leszka Nawrata dobre wyniki zespołów z „Boryni” i „Jas-Mos-u” nie dziwią. – Jastrzębie przecież słynie z dobrej siatkówki. Mamy profesjonalną drużynę i dwie ligi amatorskie w mieście.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.