– Mijający rok nie był dla mnie ani specjalnie zły, ani szczególnie dobry. Ot – jak to w życiu – trafiło się trochę radości i trochę smutków. W pracy nie odbiegał od poprzednich. Być może był troszeczkę trudniejszy. Nie wiem, czy z powodu cięższych warunków w wybieranych ścianach, czy po prostu dlatego, że człowiek pomału się starzeje. Najważniejsze, że patronka strzegła i dopisywało górnicze szczęście. Dzięki Bogu, przepracowałem bezpiecznie. Cóż poza tym? Ani nie awansowałem, ani nie sypnęło kasą. W nadchodzącym roku powinno być pod tym względem lepiej, bo wypadnie mi 30 lat pracy, więc wezmę „jubilata”.
Także w życiu rodzinnym rozmaicie się w mijającym roku układało. Smutnym zdarzeniem był pogrzeb teściowej. Radosne czeka mnie już niedługo. Prawdopodobnie jeszcze przed Zajączkiem zostanę dziadkiem. Liczę, oczywiście, że starsza córka, Agnieszka urodzi syna. Mnie i żonę cieszy również to, że młodszej córce, Sabinie dobrze idzie nauka w gimnazjum. Śpiewa też w chórze i maluje. Cóż jeszcze? W mijającym roku bardzo udały nam się wczasy w Szczawnicy. W ciągu 2 tygodni padało raptem przez 3 godziny. Do tego czyste powietrze i piękna przyroda.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.