– Mijający rok nie był dla mnie ani specjalnie zły, ani szczególnie dobry. Ot – jak to w życiu – trafiło się trochę radości i trochę smutków. W pracy nie odbiegał od poprzednich. Być może był troszeczkę trudniejszy. Nie wiem, czy z powodu cięższych warunków w wybieranych ścianach, czy po prostu dlatego, że człowiek pomału się starzeje. Najważniejsze, że patronka strzegła i dopisywało górnicze szczęście. Dzięki Bogu, przepracowałem bezpiecznie. Cóż poza tym? Ani nie awansowałem, ani nie sypnęło kasą. W nadchodzącym roku powinno być pod tym względem lepiej, bo wypadnie mi 30 lat pracy, więc wezmę „jubilata”.
Także w życiu rodzinnym rozmaicie się w mijającym roku układało. Smutnym zdarzeniem był pogrzeb teściowej. Radosne czeka mnie już niedługo. Prawdopodobnie jeszcze przed Zajączkiem zostanę dziadkiem. Liczę, oczywiście, że starsza córka, Agnieszka urodzi syna. Mnie i żonę cieszy również to, że młodszej córce, Sabinie dobrze idzie nauka w gimnazjum. Śpiewa też w chórze i maluje. Cóż jeszcze? W mijającym roku bardzo udały nam się wczasy w Szczawnicy. W ciągu 2 tygodni padało raptem przez 3 godziny. Do tego czyste powietrze i piękna przyroda.
Górnicy i budowlańcy przy jednym stole. Pierwsza Barbórkowa Biesiada Stowarzyszenia Górnictwa Tunelowego
W zabytkowych podziemiach Kopalni Soli Bochnia spotkali się przedstawiciele dwóch środowisk, które łączy coraz więcej - górnictwa i budownictwa tunelowego. 23 października 2026 r. odbyła się tam Pierwsza Barbórkowa Biesiada Stowarzyszenia Górnictwa Tunelowego (SGT). To pierwsza taka inicjatywa w historii Stowarzyszenia, która pokazała, że górnicze tradycje doskonale odnajdują się również w świecie tunelarzy.