Media i świat realny - felieton Jacka Korskiego

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Niemal przed miesiącem, 22 września, przemknęła w sieci informacja o katastrofie górniczej w irańskiej kopalni węgla kamiennego Parvadeh 5 w pobliżu miasta Tabas. Katastrofa dotknęła wszystkich znajdujących się wtedy pod ziemią 71 górników, z których 51 straciło życie wskutek wybuchu metanu. Medialnie ważniejsza była powódź w naszym kraju i nie zadeklarowaliśmy ani pomocy naszych ratowników górniczych, o wyrazach współczucia też nic nie słychać.

A przecież Zagłębie Tabas jest mocno związane z polskim górnictwem węglowym. W kopalni Parvadeh 1, którą kontrolują państwowe firmy irańskie, od blisko 20 lat pracują między innymi polskie maszyny górnicze, a w tym jedyny w tym kraju zmechanizowany kompleks ścianowy. Kiedy jedynka powstawała i Irańczycy dopiero przymierzali się do fedrowania, swój wspominany do dzisiaj przez irańskich górników wkład pozostawił profesor Kazimierz Lebecki z GIG.

Ja sam do Iranu i Tabasu trafiłem na początku 2012 roku. Kopalnia nr 1 przeżywała wtedy duże problemy i władze w Teheranie rozważały rezygnację ze zmechanizowanego wydobycia węgla i zamiast tego zastosowanie bardziej tradycyjnego urabiania młotkami pneumatycznymi i indywidualną obudowę ściany. Zaproponowałem, aby przyjrzeć się problemowi z bliska i tak znalazłem się ze swoimi kolegami w Tabasie. Miasto znane jest z trzęsienia ziemi, które zabiło w 1978 r. około 30 tysięcy ludzi w okolicy, a potem z katastrofy amerykańskich statków powietrznych w jego pobliżu w 1980 r.

Złoża węgla w pobliżu Tabasu odkryto w latach 70. ubiegłego wieku. Zapyta ktoś, po co wydobywać węgiel w kraju, który ma olbrzymie zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego. Odpowiedź jest prosta – bez koksu nie da się wytapiać żelaza i stali, a z udziałem Polaków zbudowano w latach 70. w Isfahanie wielką hutę i zaczęto szukać węgla koksowego. Istnieje jeszcze jedno zagłębie, a właściwie zespół małych zagłębi rozrzuconych wokół miasta Kerman, ale wizytując tamte kopalnie, przekonaliśmy się o bardzo trudnych warunkach górniczo-geologicznych. Tamte kopalnie zbudowali specjaliści radzieccy za czasów szacha i do jego obalenia byli na nich obecni.

Kopalnię na pustyni w pobliżu Tabasu zaczęto budować już w tym stuleciu i z udziałem Kopexu wyposażono w wyprodukowany w Polsce kompleks ścianowy. Na początku była obecna dość duża grupa polskich górników, później liczba Polaków spadła i pojawiły się problemy. No i tak zaczęła się moja przygoda z Tabasem. Muszę dodać, że byłem bardzo ciekaw Iranu i Irańczyków, bo od mojego dziadka Stanisława słyszałem wiele ciepłych słów. Trafił on do tego kraju, jak wielu Polaków, przez stalinowskie łagry z Armią generała Andersa.

We wspomnieniach dziadka był to biedny kraj i bardzo życzliwi oraz pomagający ludzie. Na cmentarzach w Isfahanie czy Teheranie są jeszcze polskie groby. Nigdy nie spotkałem się z żadnymi przykrościami w tym kraju, a byłem tam wielokrotnie, doradzając czy wykładając. Oczywiście, kulturowo jest to kraj inny od Polski, ale jak wiele krajów muzułmańskich. Zaskoczyło mnie, że Irańczycy w większości bardzo dobrze znają żywot Issy, czyli Jezusa Chrystusa, co u nas nie jest tak powszechne. Odrzucają, co prawda Zmartwychwstanie, ale o życiu wiedzą wiele.

Na kopalni Parvadeh 1 spotkałem po latach jeszcze innego „Issę” – mojego podwładnego z kopalni Makoszowy. Józek, były sztygar oddziałowy, swój przydomek zawdzięczał cudom, których dokonywał, aby radzić sobie i fedrować w warunkach niedoboru wszystkiego. Pracowała tam spora grupa bardzo dobrych polskich fachowców. Angażowały się polskie firmy i efekt naszych działań został dostrzeżony. Jak podano w prasie w kwietniu 2014 r., kiedy niemożliwy stał się dodatkowy import węgla z ukraińskiego Donbasu, „polska” ściana wydobywała średnio na dobę 7 tys. t węgla koksowego. Wszystko to w warunkach dużego zagrożenia metanowego, ale z bardzo dużym naciskiem na bezpieczne prowadzenie robót.

Kiedy byłem w Tabasie ostatni raz w 2022 r., prywatna kopalnia Parvadeh 5 dopiero powstawała i niewiele o niej wiem, ale bardzo mi żal kolegów górników i współczuję ich rodzinom.

Jacek Korski

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Aktywność w przemyśle powyżej prognoz, PKB Polski może w 2026 r. wzrosnąć o 3,8 proc.

Październikowy wskaźnik PMI polskiego przemysłu wyraźnie przewyższył oczekiwania rynkowe - ocenili analitycy Erste Bank Polska.

Urząd skarbowy sprzedaje teren położony blisko uniwersyteckiego kampusu

Urząd Skarbowy w Cieszynie wystawił na licytację nieruchomość znajdującą się między centrum miasta a uniwersyteckim kampusem. Sprzedaż terenu o powierzchni 0,7 ha rozpocznie się od kwoty 3,27 mln zł. Licytacja ruszy 9 listopada.

Epitafium pamięci Dziewięciu Górników z Wujka. Przyjdź na wyjątkowy koncert

Rok 2026 w województwie śląskim upływa pod znakiem pamięci o dziewięciu górnikach poległych podczas pacyfikacji strajku w kopalni Wujek w grudniu 1981 roku. W 45. rocznicę tych tragicznych wydarzeń Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na wyjątkowy koncert Epitafium pamięci Dziewięciu Górników z Wujka.

PGG uspokaja: Węgiel jest dostępny na bieżąco. Ile trzeba czekać na realizację zamówienia?

Węgiel w internetowym sklepie Polskiej Grupy Górniczej jest obecnie dostępny na bieżąco, mimo trwającego sezonu grzewczego – informują w PGG. Dodają, że klienci mogą składać zamówienia przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, a średni czas realizacji zamówienia w październiku wyniósł 6 dni.