– Po prostu było fajnie – skwitował krótko Łukasz Kozubik. Mimo kilku godzin spędzonych na parkiecie mógłby na dobrą sprawę przetańczyć kolejną noc bez odpoczynku.
– Tak obfita porcja rozrywki z pewnością odbiera siły do wygłaszania szerszych komentarzy – śmiała się bladym świtem Bogusława Gonkiewicz-Kaczyńska, wychowawczyni klasy 4G.
W tym roku młodzież nie odpuściła ani zaproszonym gościom ani wychowawcom. Tańcom nie było końca. Didżej dał z siebie wszystko, podobnie jak zespół muzyczny, którego członkowie ledwo dotrwali na nogach do końca imprezy. Wszak rozruszać 260 osób i im dogodzić, to nie taka łatwa sprawa. Ale, skoro ostatnia para opuszczała wystrojona salę tuż przed... szóstą rano, widać, że stanęli na wysokości zadania. Bite dziesięć godzin zabawy na całego!
Najwięcej emocji wzbudziła – co z męskiego punktu widzenia zrozumiałe – prezentacja podwiązek. Dziewczęta pokazywały swoje wdzięki fotografowi, który w nieskończoność poprawiał ustawienia. Nie ma wątpliwości, że było na co popatrzeć. Pary klasowe należały do rzadkości. Większość uczniów przyprowadziła na studniówkę swoją sympatię z młodszego rocznika lub spoza szkoły. Zresztą, w górniczej klasie rządzą sami panowie. Płci pięknej póki co brakuje. Wyjścia więc nie było, każdy w tym względzie radził sobie sam.
Niestety, spośród 25 uczniów górniczej klasy na studniówce bawiło się tylko 14. Powód? Oczywiście koszty. Zabawy w szkole nie pozwala zorganizować stacja sanitarno-epidemiologiczna. Pozostaje więc lokal. Kwota 380 zł od pary skutecznie uniemożliwiła wzięcie udziału w zabawie uczniom z mniej zamożnych rodzin.
Zarówno jedni i drudzy musieli w poniedziałek (12 bm) pisać próbną maturę. Już drugą w tym semestrze!
– Postawiliśmy wysoko poprzeczkę. Chcemy, aby nasi absolwenci reprezentowali wysoki poziom wiedzy – zaznacza Bogusława Gonkiewicz-Kaczyńska.
Młodzi górnicy rzadko wybierali w tym roku matematykę jako przedmiot maturalny, za to dużym wzięciem cieszyła się wiedza o społeczeństwie i geografia. Prawie wszyscy zdecydowali się na zdawanie języka angielskiego. Dziwi tylko fakt, że matematykę przyszli technicy postrzegają jako przedmiot trudny i tylko nieliczni zdecydowali się go zdawać na egzaminie dojrzałości. Absolwentów technikum prócz matury czeka jeszcze w czerwcu egzamin zawodowy.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.