Od listopada 2007 roku do kwietnia roku bieżącego nad odwzorowaniem detali wydarzeń sprzed 26 lat pracowało przy niej kilkanaście osób. Na dioramie pokazano nie tylko kopalniane budynki, wojskowe i milicyjne pojazdy, górników, ich rodziny, czy zomowców. Widać ślady opon i gąsienic na śniegu, jest strumień z armatki wodnej, strajkowe flagi i przedmioty, z których zbudowano górnicze barykady, a nawet opary gazu łzawiącego. Makieta wiernie oddaje układ poszczególnych budynków, można rozpoznać nie tylko kopalnianą bramę czy budynek dyrekcji, ale i kiosk z gazetami, czy punkt opatrunkowy.
Nad wszystkim „krąży” śmigłowiec. Cała makieta ma ok. 9 m kwadratowych powierzchni, waży prawie 30 kg. W większości zachowuje skalę 1:100. Do odtworzenia kilkuset budynków i pojazdów oraz ok. 600 postaci wykorzystano między innymi kilkanaście kilogramów masy akrylowej oraz 3 kilogramy kartonu. Modelarze korzystali też z drewna i aluminium.
Diorama trafiła do Katowic dopiero pół roku po zakończeniu prac. Wszystko z powodu czasochłonnego remontu dawnego magazynu odzieżowego kopalni, do którego przeniesiono muzeum pacyfikacji. Jeżeli wszystkie prace przebiegną zgodnie z planem, muzeum rozpocznie uroczyście swoją działalność 1 grudnia.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.