Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Mają apetyty na większe postępy, ale bezpieczeństwo stawiają na pierwszym miejscu

fot: ARC

Brygada ścianowa C-36

fot: ARC

Niedawno informowaliśmy o ścianie z dużym nachyleniem, którą eksploatują górnicy z ruchu Jankowice kopalni ROW. Tymczasem załogi z pierwszego frontu robót eksploatacyjnych ruchu Borynia kopalni zespolonej Borynia-Zofiówka-Bzie informują o podobnej ścianie, której nachylenie sięga 35 stopni!

To ściana C-36 w pokładzie 415/3 o wysokości 2,6 m, długości 180 m i wybiegu 1000 m. Nie jest łatwa, bo oprócz dużego nachylenia obciążona licznymi zaburzeniami geologicznymi. Załoga dzielnie stawia czoła trudnościom.

– Takie problemy nie są dla nas niczym nowym. Podobna ściana eksploatowana była pięć lat temu w tym samym pokładzie. Notowaliśmy postępy dochodzące do 100 m miesięcznie. Ścianę C-36 eksploatują teraz te same brygady oddziałów wydobywczych. Ruszyła w maju i jest trochę trudniej niż wówczas, a to z tego powodu, że podczas wyjazdu z przecinki ścianowej zachodziła konieczność zabezpieczania stropu oraz wykonywania profilaktyki wyprzedzającej na znacznej długości ściany. Prace na ociosie są czasochłonne i ze względów bezpieczeństwa mogą być prowadzone tylko przez jedną brygadę – wyjaśnia Andrzej Firla, główny inżynier górniczy w ruchu Borynia.

Z uwagi na nachylenie ściany i związane z tym niebezpieczeństwo staczania się brył skalnych oraz utrudnienia w poruszaniu się, załoga korzysta z dodatkowych zabezpieczeń w postaci osłon przejścia przegród w polu obchodowym sekcji, stopni i poręczy. Oczywiście w tym rejonie górnicy mają także do czynienia z zagrożeniami naturalnymi – IV kategorią zagrożenia metanowego, I stopniem zagrożenia tąpaniami i klasą B zagrożenia wybuchem pyłu węglowego.

– W czerwcu załoga uzyskała 25 m postępu, co było zgodne z założeniami przy występujących warunkach geologiczno-górniczych. Ten front robót wyposażony został oczywiście w maszyny i urządzenia dopuszczone do pracy w dużych nachyleniach. Zastosowany kombajn FS-300, sekcje obudowy zmechanizowanej HYDROTECH-JZR 14/39 POz WI oraz przenośnik zgrzebłowy RYBNIK-850. To w sumie dobry sprzęt, który się sprawdza w takich warunkach. Ambicją załogi jest osiąganie większych postępów już po przejechaniu strefy zaburzeń geologicznych. To będzie jak najbardziej możliwe, choć bezpieczeństwo stawiamy na pierwszym miejscu – zwraca dalej uwagę Andrzej Firla.

Kolejnymi ścianami, które eksploatują górnicy z Boryni, są ściana B-32 w pokładzie 409/1-2 oraz F-21 w pokładzie 406/2-3. Ta pierwsza liczy 1100 m wybiegu, ma 205 m długości i 3,5 m wysokości. Wybieg ściany F-21 jest zdecydowanie krótszy, bo tylko 400 m. Jej długość liczy 190 m, a wysokość dochodzi do 3,0 m. Każda z nich daje od 3 do 3,5 tys. najlepszej jakości węgla koksowego netto na dobę.

– Ściana B-32 została oddana do ruchu w grudniu ub.r. i po uzyskaniu ok. 160 m wybiegu rozpoczęła planowany przejazd przez strefę uskoków o zrzutach dochodzących do ponad 5 m przechodzących przez całą parcelę ściany na odcinku ok. 50 m jej wybiegu. Po prostu na całej prawie długości w przekroju ściany pojawił się kamień i wystąpiły liczne opady stropu. Konieczność wykonywania robót strzałowych w kamieniu, prace związane z zabezpieczaniem stropu i podnoszenie się frontem do skrzydła wiszącego uskoku z nachyleniem dochodzącym +20 stopni spowolniły jej postęp. Pomimo tego, dzięki dużej determinacji załogi, już w maju br. po nieco ponad trzech miesiącach, strefa zaburzeń została za nami i ściana zaczęła fedrować. Pierwotnie mieliśmy w planie wydrążyć nową przecinkę i przezbroić ścianę, ale to spowodowałoby przynajmniej półroczny jej postój. Decyzja o przejeździe strefy uskoków podjęta w zasadzie krótko po jej rozruchu, pomimo skali spodziewanych zagrożeń, okazała się więc właściwa – zaznacza główny inżynier górniczy.

Tymczasem górnicy fedrujący w ścianie F-21, oddanej do użytku z końcem stycznia br., również początkowo zmagali się z utrudnieniami, które stworzyła natura. Operacja wyjazdu z zaburzeń przebiegła pomyślnie i od II kwartału ściana eksploatowana jest rytmicznie. Ze względu na swój krótki wybieg wybieranie z niej węgla zakończy się już w sierpniu br.

Oczywiście ruch Borynia już szykuje nowe fronty robót. Jeszcze pod koniec lipca oddana zostanie do ruchu ściana F-30 w pokładzie 405/1 o długości 140 m i wybiegu liczącym ok. 650 m. Spodziewane są tam dobre warunki geologiczno-górnicze, a pokład w miarę postępu sięgnie aż 4 m wysokości. Ściana wyposażona zostanie w nowe sekcje obudowy zmechanizowanej. Jej zadaniem będzie właśnie przejęcie produkcji kończącej się ściany F-21.

– W październiku z kolei ruszy wydobycie w rozcinanej właśnie ścianie G-32 w pokładzie 360/1. Jej wybieg wyniesie 800 m, a długość ok. 200 m. Charakteryzuje ją stosunkowo niewielka miąższość, bo maksymalnie tylko 1,5 m. Nasze załogi mają jednak spore doświadczenie, także na takich ścianach. Całkiem niedawno w sąsiednim pokładzie uzyskiwaliśmy w podobnych warunkach postępy rzędu 120 m miesięcznie – podsumowuje Andrzej Firla.

Ruch Borynia kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie fedruje aktualnie trzema ścianami. W czwartym kwartale br. jednocześnie eksploatowane będą cztery, co jest docelowym modelem kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.