Jako że zaproszenie jest podwójne, Maciej Musioł zabierze do Wiednia żonę. – Ona też kibicuje, zwłaszcza nie, gdy po pracy wcielam się w gracza osiedlowej drużyny piłkarskiej. Raz zabrałem ją na mecz ligowy katowickiego GKS-u. Teraz będzie miała okazję zobaczyć z bliska, jak wygląda piłka na najwyższym poziomie – zaznacza Maciej i obiecuje, że swego dwuletniego syna Mikołaja postara się wychować na piłkarza. Starsza córka Ola piłkarką na pewno nie zostanie, postawiła bowiem na pływanie.
Mimo porażki biało-czerwonych w pierwszym meczu z Niemcami, Maciej Musioł, jak przystało na wytrawnego kibica, wciąż trzyma kciuki za naszych i wierzy, że jednak wyjdą z grupy. Do Austrii zabiera z sobą prócz żony także dobry humor. – Wciąż to wszystko nie mieści mi się w głowie. Jak wrócimy szczęśliwie do domu sprawdzę, czy mi się to wszystko nie śniło – podsumowuje dowcipnie.
Kibicowi ze „Staszica” życzymy oglądania na żywo przepięknych bramek, które tym razem strzelać będą Polacy.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.