Łódź: czartery ożywią regionalne lotnisko?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Na pokładzie samolotów tanich linii stewardesa za darmo objaśni zasady bezpieczeństwa

fot: Andrzej Bęben/ARC

Łódzki Port Lotniczy im. Reymonta uruchomi w zbliżającym się sezonie letnim 11 połączeń czarterowych. To kolejna szansa ożywienia lotniska, które w ostatnim roku straciło ok. 100 tys. pasażerów, a od kilku lat odnotowywało straty finansowe.

- Połączenia czarterowe oferowane przez współpracujące z lotniskiem biura podróży to najpopularniejsze kierunki turystyczne, które już były obsługiwane w minionych sezonach wakacyjnych: Egipt, Turcja, Tunezja, Grecja oraz Bułgaria - podkreśliła rzeczniczka łódzkiego portu Ewa Bieńkowska.

Czartery są znaczącą pozycją w działalności łódzkiego lotniska. W ubiegłym roku odprawiono ponad 37 tys. pasażerów lotów czarterowych. Łódzki port współpracuje z największymi krajowymi touroperatorami, m.in. Rainbow Tours Alfa Star, Bee free, Neckermann, Sun&Fun holidays, TUI, Wezyr Holidays, Itaka, Grecos Holiday, Exim Tours.

W tegorocznym sezonie letnim wśród lotów czarterowych pojawią się dwie nowości: Warna w Bułgarii i grecka wyspa Korfu. Obecnie z łódzkiego lotniska regularnie realizowane są loty do Amsterdamu, Dublina, East Midlands, Londynu, Monachium i Oslo, a także obsługa przesyłek cargo.

W ubiegłym roku lotnisko odprawiło ponad 250 tys. pasażerów, czyli o 100 tys. mniej niż w roku 2013 r. - wówczas strata Portu wyniosła 33 mln zł. Według rzeczniczki, ubiegłoroczny bilans finansowy nie jest jeszcze znany, ale istnieje obawa, że straty sięgną nawet 40 mln zł. Obciążenie rachunku finansowego Portu wiąże się z wcześniejszymi inwestycjami, m.in. budową nowego terminalu.

Mimo to statystyki lotniska świadczą o zwiększeniu ruchu w sektorze przesyłek cargo - z 3,1 tys. odprawionych w 2013 r. do 5,6 tys w ubiegłym roku oraz wzroście liczby odprawionych pasażerów czarterowych o kilka tysięcy.

Największym udziałowcem w łódzkim lotnisku jest miasto Łódź (94 proc. udziałów), a ponad 5 proc. ma samorząd województwa łódzkiego.

W Polsce portu lotniczego nie mają trzy województwa: podlaskie, opolskie i świętokrzyskie. Łódzkie lotnisko w 2013 r. obsłużyło 353 633 pasażerów. W tym czasie - największe z lotnisk regionalnych, czyli podkrakowskie Balice przyjęły i odprawiły 3 636 804 pasażerów. Przez trzecie w kolejności - Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach - przewinęło się wówczas 2 506 694 pasażerów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.