Litwini zablokują budowę elektrowni w Ignalinie
Litwa w 2009 r. na żądanie UE zamknie swoją starą elektrownię atomową wybudowaną w oparciu o radzieckie technologie. Najpóźniej do 2015 r. ma zamiar wybudować nową elektrownię do spółki z firmami z Polski, Łotwy i Estonii. Jednak Litwa zarezerwowała dla siebie 34 proc. akcji i prawo zarządzania elektrownią. Pozostali akcjonariusze mają otrzymać po 22 proc. – napisała „Gazeta Wyborcza”.
Według założeń narodową spółkę inwestycyjną miały stworzyć trzy największe spółki energetyczne w kraju: główny państwowy koncern energetyczny Litwy Lietuvos Energija, państwowe Wschodnie Sieci Energetyczne i sprywatyzowane kilka lat temu Zachodnie Sieci Energetyczne. Państwo jednak zastrzegło sobie, że w nowej spółce musi zachować dominującą rolę. Dlatego też założono, że dojdzie do wymiany akcji między Lietuvos Energija i spółką ZSE, dzięki czemu Lietuvos Energija stałaby się głównym akcjonariuszem.
Według właścicieli NDX Energija litewscy energetycy z państwowej spółki Lietuvos Energija są zbyt powiązani z rosyjskimi energetykami, co stanowi zagrożenie, że w przyszłości będą realizować ich interesy na Litwie. Zarzucili im także, że broniąc interesów rosyjskich energetyków, od lat blokują budowę połączenia energetycznego z Polską .