Tego wieczoru słowo hanys interpretowano na wiele sposobów. Dla Lecha Wałęsy hanys to dobry Polak. Dla ks. Piotra Brząkalika to pniok, czyli Ślązak, który wrósł w tę ziemię - napisał \"Dziennik Zachodni\".
- Ja jestem takim pniokiem, mówił ksiądz, który uhonorowany został Hanysem 2008 za krzewienie trzeźwości w archidiecezji katowickiej.
- Słowo hanys to brzmi dumnie, ale nie zawsze tak było, przypominał z kolei prof. Karol Musioł z Bytomia, fizyk doświadczalny, obecnie rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Hanys jest dziś wyróżnikiem nowego Śląska. To człowiek, który pamięta drogę jaką przeszedł ten region, nie zapomina o swoich korzeniach. Profesor odebrał Hanysa za wybitne osiągnięcia naukowe, m.in. badania właściwości atomów.
Artur Andrus, dziennikarz trójkowej \"Powtórki z rozrywki\", został Hanysem mazowieckim. Podziękowania odczytał z kartki: \"Ogromnie żech rod. Obiecuja być mazowieckim hanysem, gonić kożdego gorola co bydzie szpetnie godoł po Śląsku\".
Nie miał żadnych problemów z gwarą śląską prof. Piotr Głowacki, glacjolog. - Jo jest synek z Halymby - tłumaczył. Profesor nagrodzony został Hanysem za troskę o środowisko naturalne.
Radził sobie z gwarą kolejny laureat - Stanisław Oślizło, były piłkarz Górnika Zabrze, reprezentant Polski i ośmiokrotny mistrz Polski.
Za krzewienie kultury muzycznej Hanys przypadł Operze Śląskiej z Bytomia, a także Krzysztofowi Respondkowi z kabaretu Rak za jego ogromny sukces w telewizyjnym programie \"Jak oni śpiewają\".
Lech Wałęsa odebrał honorowego Hanysa z rąk prof. Jerzego Buzka, przy dźwiękach melodii \"Mury\", którą zagrał Bartos Band.
- Ta nagroda to wyróżnienie nie tylko dla tych, którzy ją otrzymują. Jest to także wielki zaszczyt dla nas, Ślązaków, że możemy ją wręczyć - powiedział prof. Buzek. - Na Śląsku cieszymy się, kiedy ludzie, którzy działają odpowiedzialnie i poważnie mają także poczucie humoru, jak właśnie pan, panie prezydencie.
Lech Wałęsa był tak bardzo wzruszony, że zapomniał, co chciał powiedzieć.
- Poczułem się rozluźniony i rozbawiony tym spotkaniem z wami. Pokazaliście, jak należy się cieszyć z tego, co nasze pokolenie wywalczyło - powiedział po chwili. - Trzeba się bawić, ale mądrze i rozważnie, myśleć przy tym jak tego wszystkiego nie popsuć.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.