Kultura: Barbórka na liście UNESCO. Trwają konsultacje

fot: Witold Gałązka/ARC

Barbórka tradycyjnie zaczyna się od modlitwy pod obrazem lub rzeźbą świętej na cechowni. Po nim następuje uroczysty przemarsz do kościoła, gdzie odbywa się msza św.

fot: Witold Gałązka/ARC

Trwają konsultacje w sprawie wpisania Barbórki, święta górników, na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Uwagi można zgłaszać do 9 kwietnia. Ważne jest także twoje zdanie!

Depozytariusze, czyli osoby świętujące Barbórkę, w tym przedstawiciele spółek węglowych, spotkają się 21 kwietnia w Łaźni łańcuszkowej Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Odbędzie się tam publiczna dyskusja nad tekstem wniosku, z udziałem osób obchodzących górnicze święto oraz specjalistów zajmujących się dziedzictwem kulturowym. Tematem spotkania będą możliwości ochrony Barbórki i jej upowszechniania.

Do wniosku zostanie dołączone porozumienie depozytariuszy - to jeden z najważniejszych element tego dokumentu, poświadczający, że Barbórka jest dla górników ważna i cenna. Chodzi o to, by treść wniosku dobrze odzwierciedlała zaangażowanie śląskiej społeczności w świętowanie Barbórki.

Wniosek o wpisanie św. Barbary na listę UNESCO powinni podpisać depozytariusze kultu, czyli przedstawiciele pięciu grup: kopalń, Kościoła, związków zawodowych, stowarzyszeń i osoby prywatne.

Muzeum chce we wniosku do UNESCO pokazać wszystkie aspekty kultu, jego różnorodność. Ten dzień tradycyjnie zaczyna się od modlitwy pod obrazem lub rzeźbą świętej na cechowni. Po nim następuje uroczysty przemarsz do kościoła, gdzie odbywa się msza św. Potem uroczystości rodzinne, albo udział w karczmie piwnej. W latach 20. XX w. były to głównie spotkania rodzinne, wspólne zabawy. Karczmy piwne pojawiły się dopiero w l. 80.

Pomysłodawcy wpisania Barbórki na listę dziedzictwa przypominają, że przypadająca 4 grudnia uroczystość świętej Barbary, patronki górników, jest świętowana w kopalniach węgla kamiennego na Górnym Śląsku od połowy XIX wieku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.