Kula w dziesiątkę: Tajniki strzelectwa na pokopalnianej strzelnicy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Najpierw powstało Towarzystwo Przyjaciół Żołnierza, którego członkowie działali w trudnych warunkach, organizując po wojnie m.in. opiekę i pomoc rannym żołnierzom i inwalidom. Na jego gruncie powołano potem Ligę Przyjaciół Żołnierza, a następnie oddział zakładowy Ligi Ochrony Kraju przy kopalni Marcel. Mocną jego stroną była zawsze sekcja strzelecka. Tak też jest dzisiaj.

Na strzelcy LOK w Radlinie od rana jest gwarno. Każdy chciałby sobie postrzelać do celu, ale szkopuł w tym, że strzelania trzeba się nauczyć.

– W grupie czterech osób prowadzimy strzelnicę dla chętnych, no i przede wszystkim dla nas. Tu używamy broni pneumatycznej, na strzelnicy otwartej z kolei karabinków sportowych bocznego zapłonu. A jeżeli chodzi o broń z ostrą amunicją, to nie każdy może ją posiadać. Kłopoty bywają także z bronią bocznego zapłonu – wyjaśnia Antoni Cieciera z ruchu Marcel kopalni ROW, były nadsztygar urządzeń elektrycznych powierzchni.

Karabiny i pistolety

Pistolety bocznego zapłonu to rodzaj broni palnej, w której zapłon prochu następuje z boku lufy, a nie jak w pistoletach z zapłonem centralnym, gdzie zapłon następuje w tylnym końcu łuski nabojowej. Zazwyczaj są stosowane do celów sportowych i myśliwskich. W odróżnieniu od innych rodzajów broni, pistolety bocznego zapłonu oferują wiele zalet, w tym większą celność i precyzję, a także niższą masę własną. Broń pneumatyczna dla odmiany wykorzystuje energię sprężonego gazu jako siły napędowej pocisku. W momencie wystrzału sprężony gaz przekazuje pociskowi część swojej energii, wyrzucając go z lufy. I wreszcie broń palna miotająca pocisk energią gazów prochowych powstałych ze spalania ładunku miotającego.

W nauce strzelania świetnie sprawdzają się karabinki sportowe, w skrócie kbks, zwłaszcza w strzelectwie sportowym i rekreacyjnym. Ich popularność wynika z zastosowania łatwo dostępnej i taniej amunicji bocznego zapłonu.

– W odróżnieniu od broni, od amunicji centralnego zapłonu, ten nabój nie posiada spłonki inicjującej. W każdym razie jest to broń delikatniejsza, dla początkujących strzelców jak najbardziej wskazana, chociażby ze względu na to, żeby się obyli z hukiem, z minimalnym odrzutem, a później przeszli na większe kalibry. To będzie dla nich łatwiejsze – instruuje Dawid Tkocz z ruchu Zofiówka.

Do Ligi Obrony Kraju został zwerbowany jeszcze jako pracownik Marcela. Na strzelnicy pełni bardzo ważną funkcję. Zajmuje się magazynem broni i dba o jej stan ilościowy. Strzela na strzelnicy otwartej.

W Polsce mamy ostatnimi laty do czynienia ze swoistym boomem strzelectwa. Koła łowieckie rozrastają się dynamicznie, pojawiają się strzelnice i powstają kluby strzeleckie. Pytanie zatem brzmi: czy każdy dorosły, niekarany, zdrowy na ciele i umyśle Polak może otrzymać pozwolenie na broń? Odpowiedź brzmi – owszem, lecz pod warunkiem, że przedstawi ważną przyczynę posiadania broni oraz nie stanowi zagrożenia dla siebie, porządku oraz bezpieczeństwa publicznego. Trzeba zatem przejść badania lekarskie i zdać egzamin przed komisją powołaną przez policję. Najbardziej istotnymi aspektami egzaminu są znajomość i przestrzeganie procedur bezpieczeństwa związanych z bronią, wiedza z zakresu przepisów Ustawy o broni i amunicji, umiejętności obsługi różnych rodzajów broni oraz poprawne wyniki strzeleckie. Z policyjnych statystyk wynika, że z początkiem 2025 r. prawie 400 tys. naszych rodaków w kraju posiadało pozwolenie na broń.

Kula trafia w „dziesiątkę”

Antoni Mucha w 2010 r. przeszedł na emeryturę. Pracował na powierzchni i na dole. Jest niczym ojciec chrzestny strzelnicy, wciągnął młodszych kolegów do LOK-u.

– Organizujemy strzelanie dla pracowników kopalni, członków związków zawodowych. Jeżeli chodzi o tych pierwszych, to jest ich prawie pięćdziesięciu. Przychodzą także ci, którzy w przeszłości byli związani z kopalnią. Zapraszamy chętnych wraz z rodzinami i znajomymi, wszystkich, którzy chcą poznać tę dyscyplinę sportu, poczuć w rękach prawdziwą broń i zapach prochu – zachęca.

Chwila skupienia. Antoni Mucha przyjmuje pozycję strzelecką, mierzy do celu. Rozlega się huk. Kula trafia w „dziesiątkę”. Brawo!

– Przy egzaminie na broń nie patrzy się na celność, tylko na skupienie. Broń może być rozkalibrowana. Natomiast jeżeli strzelec będzie trzymał się zasad celowania i strzeli obok tarczy w jednym miejscu, to znaczy, że potrafi strzelać. Czyli nie chodzi o to, żeby były wszystkie dziesiątki. Kiedyś była wymagana liczba punktów i z tym bywało różnie, bo każdy widzi inaczej. Strzelec reguluje broń pod swoje oko. I wtedy może dopiero strzelać na zawodach. Widziałem ludzi, którzy na sto możliwych punktów wystrzeliwują sto i do tego z 25 metrów z pistoletu centralnego zapłonu, gdzie odrzut jest nieporównywalnie większy. Tutaj na strzelnicy mamy prawie 10 metrów, ponieważ chodzi głównie o to, żeby poznać zasady trzymania broni, przyjęcia postawy strzeleckiej, celowania – opowiada dalej.

Strzelectwo to atrakcyjny sport uczący opanowania, kontroli oraz samodyscypliny. Integralną częścią każdego szkolenia jest opanowanie zasad bezpiecznego posługiwania się bronią. Instruktor jest w tym przypadku niezbędny. Kluczem do sukcesu jest postawa ciała.

Świat się wokół nas zmienia, a wraz z nim broń strzelecka

– Obecnie są już dostępne wiatrówki ze sprężynami gazowymi, zamiast tradycyjnych stalowych. Z pozoru błaha modyfikacja w konstrukcji skutkuje mniejszym odrzutem, przez co wiatrówka jest bardziej komfortowa w obsłudze.

Sprężyna gazowa jest to zespół tłokowo-cylindrowy, szczelnie zamknięty, wypełniony powietrzem, który podczas naciągu generuje ciśnienie zdolne do wystrzelenia śrutu. Tego rodzaju broń charakteryzuje się dużą stabilnością strzału i niezawodnością.

Na naukę strzelania nigdy nie jest za późno. Jeśli jest gdzie trenować, tym lepiej.

Strzelnica na terenie pokopalnianym w Pszowie otrzymała drugie życie. Po przejęciu terenu przez miasto prowadzone były rozmowy z organizacjami strzeleckimi, ale ostatecznie obiekt trafił pod zarząd Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.

Strzelnica działa również na terenie po kopalni Anna i jest przeznaczona do prowadzenia strzelań sportowych i rekreacyjnych, treningów strzeleckich oraz organizacji zawodów sportowych. To kolejny przykład, w jakim kierunku rekultywować tereny pogórnicze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen uruchamia instalację HVO – z lokalnych surowców powstanie 300 tys. ton biopaliw rocznie

Orlen istotnie wzmacnia moce produkcyjne biopaliw. Koncern uruchomił w Płocku nowoczesną instalację do uwodornienia olejów roślinnych (HVO) o wydajności ok. 300 tys. ton rocznie. To inwestycja w rozwój krajowego łańcucha wartości opartego na lokalnych surowcach. Warta ponad 800 mln zł instalacja wspiera realizację celów dekarbonizacji transportu oraz zwiększa niezależność koncernu od zewnętrznych dostaw biokomponentów.

Jak wygląda fedrowanie pod Ornontowicami? Ocenił to zespół

W Ornontowicach odbyło się posiedzenie zespołu porozumiewawczego ds. oceny eksploatacji górniczej pod terenami tej gminy. Spotkanie miało miejsce 21 maja, poinformował o nim Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach.

Jakie były koszty pośrednio wynikające z unijnego systemu handlu emisjami EU ETS?

Dostępne szacunki orientacyjnie wskazują, że koszty pośrednio wynikające z unijnego systemu handlu emisjami EU ETS stanowiły w ostatnich latach około 15-16 proc. końcowej ceny energii elektrycznej dla przeciętnego polskiego gospodarstwa domowego - poinformował MKiŚ w odpowiedzi na interpelację.

GPW: 69,6 mln zł zysku netto za pierwszy kwartał 2026 roku

Zysk netto przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej Grupy Kapitałowej GPW po pierwszym kwartale 2026 r. wyniósł 69,6 mln zł; to o 37,8 proc. więcej rdr - poinformowała w poniedziałek GPW. Przychody ze sprzedaży grupy w tym czasie wyniosły 168,8 mln zł.