Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.11 PLN (-3.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.35 PLN (-5.50%)

ORLEN S.A.

143.34 PLN (-1.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.28 PLN (-0.96%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-0.19%)

Enea S.A.

20.16 PLN (-0.49%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.40 PLN (+0.47%)

Złoto

4 464.87 USD (-0.46%)

Srebro

73.91 USD (-0.34%)

Ropa naftowa

110.71 USD (-0.21%)

Gaz ziemny

3.11 USD (-0.13%)

Miedź

6.17 USD (-0.33%)

Węgiel kamienny

123.10 USD (+3.88%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

26.11 PLN (-3.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

320.35 PLN (-5.50%)

ORLEN S.A.

143.34 PLN (-1.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.28 PLN (-0.96%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-0.19%)

Enea S.A.

20.16 PLN (-0.49%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.40 PLN (+0.47%)

Złoto

4 464.87 USD (-0.46%)

Srebro

73.91 USD (-0.34%)

Ropa naftowa

110.71 USD (-0.21%)

Gaz ziemny

3.11 USD (-0.13%)

Miedź

6.17 USD (-0.33%)

Węgiel kamienny

123.10 USD (+3.88%)

Kto sieje wiatr w KGHM?

Strajk kghm PAP

fot: PAP

Przyszedł czas do pokazania, kto rządzi w KGHM i jak będą traktowani ci, którzy nie chcą podporządkować się postanowieniom zarządu - pisze Adam Maksymowicz

fot: PAP

Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego (ZZPPM) poinformował w swoich dokumentach o wstrzymaniu wypłaty czternastej pensji dla kilkudziesięciu pracowników tej firmy. Wypłat tych odmówiono związkowcom za ich udział w dwugodzinnym strajku ostrzegawczym, jaki został proklamowany w dniu 11 sierpnia minionego roku.

 

Strajk ten był sygnałem sprzeciwu dla planowanej wtedy sprzedaży 10 proc. akcji tej firmy będących w posiadaniu ministra Skarbu Państwa. Związkowcy nic nie osiągnęli, a pod koniec ubiegłego roku akcje te zostały sprzedane.

 

Niemniej sam sprzeciw związkowy był wydarzeniem nie tylko o znaczeniu lokalnym. Miał on też spektakularne momenty polityczne. Przede wszystkim zaatakowano premiera za jego obietnice przedwyborcze utrzymania dotychczasowego stanu własności akcji KGHM. Zwołano kilka konferencji prasowych i poselskich, na których nawet część polityków obozu rządzącego opowiedziała się po stronie związkowej.

 

Wszystko to stawiało rząd i zarząd firmy w złym świetle, jako tych, którzy nie potrafią utrzymać dyscypliny wśród podległej sobie załogi.

 

Ze względu na trudną sytuację firmy, związki z biegiem czasu wycofały się z drastycznych form protestu.

 

Teraz przyszedł czas i okazja do pokazania, kto rządzi firmą i jak będą traktowani ci, którzy nie chcą podporządkować się postanowieniom rządu i zarządu.

 

Strajk ostrzegawczy

 

Chcąc zrozumieć, o co chodzi w dzisiejszym sporze o wypłatę czternastej pensji trzeba sięgnąć pamięcią przynajmniej pół roku wstecz.

 

Wyznaczony na 11 sierpnia 2009 strajk ostrzegawczy miał być przeprowadzony we wszystkich oddziałach KGHM pomiędzy godziną 6.00 a 8.00.

 

Według w miarę wiarygodnych relacji strajk ten nie był udany. Wzięło w nim udział od kilkunastu do pięćdziesięciu procent załogi w poszczególnych zakładach. Praktycznie trwał on około godziny. Najłatwiej został przeprowadzony w kopalniach KGHM, gdzie wystarczyło, że zorganizowane grupy związkowe zablokowały szyby zjazdowe. W ten sposób kilka tysięcy górników chcąc nie chcąc wzięło udział w tym strajku. Tak czy inaczej była to groźna dla zarządu firmy demonstracja związkowej siły.

 

Strategia strachu

 

Wiadomo, że skuteczne straszenie zarządu tak wielkiej firmy nie może ujść bezkarnie. Toteż cierpliwie czekano na właściwy moment, który nadszedł z chwilą wypłaty czternastej pensji.

 

Nie wszyscy muszą ją otrzymać. Wypłaca się ją tym, którzy nienagannie przepracowali miniony rok. Wiadomo, że kto strajkuje (szczególnie, że według zarządu w sposób nielegalny), nie pracuje wzorowo. To jest wystarczającym uzasadnieniem dla odmówienia wypłaty czternastej pensji tego rodzaju pracownikom. W teorii sprawa prosta.

 

W praktyce dotyczy to minimum kilku tysięcy ludzi. Niewypłacenie im tej nagrody mogłoby tych ludzi zmobilizować do prawdziwego strajku, po którym zarząd prawdopodobnie już by nie wrócił na swoje lukratywne stanowiska.

 

Mając to wszystko na uwadze postanowiono objąć amnestią wszystkich uczestników strajku ostrzegawczego. Jednakże za wyjątkiem jego kilkudziesięciu przywódców. To im wstrzymano wypłaty „czternastek”.

 

W ten sposób osiągnięto wiele celów za jednym prostym pociągnięciem.
Po pierwsze rozbito solidarność związkową, bo za małą grupką pokrzywdzonych prawdopodobnie nikt się nie ujmie.
Po drugie pokazano, że liderzy związkowi muszą liczyć się z kierownictwem zakładu w każdej sytuacji. Nawet strajkowej. Dla kierownictwa tych zakładów było czymś szalenie ubliżającym, kiedy prości robotnicy wychodzili do zgromadzonych pod bramą dziennikarzy i udzielali im informacji o sytuacji w kopalni.
Po trzecie wszyscy muszą brać pod uwagę, że jak będą się stawiać, to ten sam los, albo i gorszy, może też ich spotkać.

 

Związkowa odpowiedź

 

Odpowiedź związków jest hałaśliwa medialnie, lecz dziwnie spokojna pod względem merytorycznym. Związki mają swoją skromną kasę i wszystkim pokrzywdzonym wypłacają równowartość utraconych wynagrodzeń. W ten sposób do zera zniwelowano zastraszenie finansowe.

 

Jednocześnie związkowcy skierowali do sądu pozwy o nieuzasadnione wstrzymanie tych wypłat. Zarząd znajdzie się w kłopotliwej sytuacji, gdyż brak jest sensownych uzasadnień dla objęcia jednych pracowników amnestią, a drugich nie.

 

Ewentualna przegrana związkowców w sądzie skutkuje zachowaniem stanu obecnego. Gorzej jednak będzie, kiedy zarząd przegra sprawę sądową. Jego porażka będzie prestiżowa, zachęci związkowców do akcji strajkowej, co pod żadnym względem nie przysłuży się firmie.

 

Związkowa wygrana będzie miał nie tylko wymiar finansowy, który coraz bardziej wydaje się drugorzędny. Będzie upadkiem autorytetu zarządu i jego prezesa, którzy prawdopodobnie podzielą wtedy los swoich niedawnych poprzedników.

 

Eldorado

 

Wstrzymanie wypłat czternastej pensji przywódcom związkowym każe przyjrzeć się sytuacji finansowej firmy. To stanowcze postanowienie byłoby jeszcze jakoś usprawiedliwione, gdyby kasa była pusta. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie.

 

Mimo kryzysu na całym świecie ceny miedzi stale są bardzo wysokie. Skonsolidowany raport kwartalny sporządzony przez polski portal finansowy ”Bankier” wskazuje, że zysk netto za ubiegły rok nieznacznie przekroczy sumę dwóch miliardów złotych. Pieniędzy nie brakuje i tych kilkaset tysięcy złotych uzyskanych z wstrzymania wypłat czternastej pensji w niczym nie zmienia sytuacji firmy.

 

Wszystko to jest bardzo dziwne. Firma jest w doskonałej kondycji finansowej. Jednakże im lepiej w finansach tym gorzej między ludźmi kierującymi tym najbogatszym w Polsce górniczym „Eldorado”.

 

Kto sieje wiatr?

 

Kilka dni temu, zarząd KGHM bez żadnego uzasadnienia nagle ogłosił, że wycofuje swoje udziały w przewidywanej budowie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w rejonie Legnicy. Mimo to potwierdza swoje zaangażowanie w branży energetycznej. Będzie budować w Polkowicach elektrownię opalaną węglem kamiennym dowożonym z Górnego Śląska.

 

Było to do przewidzenia, że gdzie dwóch się bije, tam trzeci skorzysta. KGHM nie chce mieć pod bokiem jeszcze jednej krnąbrnej załogi kopalni i elektrowni. Woli, aby po wyczerpaniu się możliwości eksploatacyjnych na terenie tym powtórzyła się wałbrzyska historia eskalacji bezrobocia.
Jednocześnie sprzeciw KGHM dla budowy odkrywki węgla brunatnego pacyfikuje miejscowe silne lobby samorządowe, które dąży do wstrzymania decyzji o budowie kopalni i wydobyciu.

 

Pozornie antyrządowa decyzja KGHM wszelkie starania dla uruchomienia tej inwestycji czyni prawie że bezprzedmiotowymi. Wynika to z innej opcji politycznej KGHM, niż ta, która aktualnie odpowiada za gospodarkę i energetykę.

 

Jest to kolejna karkołomna decyzja władz firmy, która nie wiadomo jeszcze jak się zakończy. Pewne jest jednak, że resort gospodarki nie ugnie się pod naciskiem KGHM. Wydaje się, że obecny zarząd tej firmy potrzebuje jak tlenu wrogów i przeciwników.

 

Tu można tyko powtórzyć znane przysłowie, że kto sieje wiatr ten zbiera burzę.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trzy regiony dotknięte przez przemysł ciężki i transformację. Oto Regionalny Trójkąt Weimarski

W gmachu Sejmu Śląskiego w Katowicach odbył się cykl spotkań z okazji 25-lecia Regionalnego Trójkąta Weimarskiego. Przedstawiciele Województwa Śląskiego, Nadrenii Północnej-Westfalii i Regionu Hauts-de-France podsumowali dotychczasową współpracę i rozmawiali o nowych przestrzeniach współdziałania. Wydarzenia miały miejsce we wtorek 19 maja.

W środę ceny maksymalne paliw wyższe niż we wtorek

W środę litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,52 zł, benzyny 98 - 7,07 zł, a oleju napędowego - 7,00 zł - wynika z wtorkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że ceny benzyny i oleju napędowego wzrosną wobec cen obowiązujących we wtorek.

Prezes PEJ: Chcemy podpisać kontrakt na budowę elektrowni jądrowej do końca roku

Polskie Elektrownie Jądrowe kontynuują negocjacje z konsorcjum amerykańskich firm Westinghouse i Bechtel w sprawie kontraktu na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej (tzw. umowy EPC). Zamiarem stron jest podpisanie umowy do końca roku - poinformował PAP prezes PEJ Marek Woszczyk.

Rozpoczęła się digitalizacja ruchu Bielszowice

Ruch Bielszowice w Rudzie Śląskiej to kolejna kopalnia (obok ruchu Wujek), w której Polska Grupa Górnicza rozpoczęła proces digitalizacji dziedzictwa górniczego.