Kraków: 150 tys. śmietników kodowanych

fot: ARC

Głównym zastosowaniem kodu kreskowego jest automatyczna identyfikacja produktów w szeroko pojętej logistyce

fot: ARC

Pojemniki na odpady komunalne w Krakowie będą opatrzone kodami kreskowymi. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania chce wiedzieć, jaka jest ich liczba, lokalizacja i pojemność, co będzie pomocne w zarządzaniu systemem gospodarowania odpadami w mieście.

Kraków jest podzielony na pięć sektorów odbioru odpadów. Inwentaryzacja pojemników rozpocznie się 1 października w sektorze trzecim, najbardziej zróżnicowanym pod względem zabudowy, a obejmującym dzielnice: Dębniki, Łagiewniki i Swoszowice.

Na każdy z pojemników naklejona zostanie etykieta z kodem kreskowym i napisem MPO, a znajdujący się tam numer wprowadzony do bazy danych.

- W bazie będą informacje o dokładnej lokalizacji pojemnika, jego pojemności, typie i kolorze oraz rodzaju odpadów, czy są one segregowane czy zmieszane. Będziemy też wiedzieć, od kogo dzierżawiony jest pojemnik. Dane te zostaną naniesione później na mapę miasta - wyjaśnia Krzysztof Wiekierak z firmy ELTE GPS.

Znakowanie pojemników będzie prowadzone w dniach odbioru odpadów na danej ulicy. W sektorze trzecim potrwa ono miesiąc, potem będzie prowadzone w kolejnych sektorach miasta.

Według danych MPO, które zarządza systemem gospodarowania odpadów, w Krakowie jest ok. 150 tys. pojemników.

Cyfrowa mapa rozmieszczenia pojemników oraz szczegółowe informacje o ich typie i pojemności będą bardzo pomocne w zarządzaniu całym systemem gospodarki odpadami. Dane będą też przydatne dla firm, które odbierają odpady, bo mogą one lepiej zaplanować trasy przejazdu i pracę brygad wywozowych. Przy okazji znakowania pojemników okaże się, ile nieruchomości w Krakowie mimo obowiązku wciąż ich nie ma.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.