Kopalnie nie płacą producentom maszyn?
fot: ARC
Dzięki poprawce naniesionej w 2002 roku do rozporządzenia ministra gospodarki producenci maszyn górniczych uzyskali na 4 lata monopol na serwis urządzeń
fot: ARC
Porównując stan należności Kopeksu i Famuru widać, że czekają one na pieniądze. Choć w Famurze należności zmniejszyły się dzięki restrukturyzacji firmy, to w Kopeksie przez trzy kwartały 2009 r. są większe o ok. 150 mln zł w stosunku do całego 2008 r. - napisała w czwartek "Rzeczpospolita".
Producenci maszyn wolą skarżyć się anonimowo. Bo o ile dla największych – grup Famur i Kopex – krajowe kopalnie to źródło ok. połowy zamówień (dużo eksportują), to dla mniejszych krajowe spółki górnicze to jedyny odbiorca.
– W skrajnych przypadkach zaległości sięgają pięciu miesięcy. Odbija się to zwłaszcza na kondycji mniejszych spółek zaplecza górniczego – mówi w "Rzeczpospolitej" prezes jednej z giełdowych firm, która współpracuje z kopalniami.
Niektórzy mniejsi producenci już znaleźli się pod ścianą. Np. ok. 400 zwolnień szykuje Glinik. Oficjalnie – mniejszy portfel zamówień. Nieoficjalnie – także długie oczekiwanie na zapłatę. – Część mniejszych spółek maszynowych może upaść – ostrzega inna osoba z branży.
Kompania Węglowa o zaległych płatnościach nie chce rozmawiać. – Tajemnica handlowa – mówi Zbigniew Madej, rzecznik firmy.
W Katowickim Holdingu Węglowym chwalą się malejącym długiem. – Na koniec 2009 r. zmniejszył się o połowę – mówi „Rzeczpospolitej” Stanisław Gajos, prezes KHW. Z szacunków„Rzeczpospolitej” wynika, że do ok. 300 mln zł.
– Nie widzimy poprawy czy pogorszenia terminowości rozliczenia z kopalniami. Kompania, choć z opóźnieniem, reguluje zobowiązania. Podobnie KHW, któremu pomagają obligacje węglowe (w 2009 r. sprzedał je za 300 mln zł – red.) – twierdzi Marian Kostempski, prezes grupy Kopex.
Brakiem zadłużenia może się pochwalić Jastrzębska Spółka Węglowa. – Wobec producentów maszyn spółka reguluje zobowiązania terminowo, część umów posiada 30-dniowy termin płatności, a część 60-dniowy – mówi Agnieszka Barzycka z JSW. W drugiej połowie 2009 r. JSW w związku z działaniami antykryzysowymi wyszła z propozycją wydłużenia terminów płatności.
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, pozyskujące kruszywo Dolnośląskie Surowce Skalne mają spore długi m.in. wobec jednego z dużych producentów maszyn górniczych. Mimo to Surowce szykują się do wejścia na giełdę.