Kontrole BHP kopalń w Zachodniej Wirginii spowodowały 60 mln dolarów strat przemysłu

Baner montcoal

fot: ARC

Po kwietniowej katastrofie w kopalni w Montcoal, w której zginęło 29 górników, nadzór górniczy skontrolował wszystkie zakłady wydobywcze w Zachodniej Wirginii

fot: ARC

W kopalniach amerykańskiego stanu Zachodnia Virginia trwa dobiega końca kontrola, którą przeprowadzają służby nadzoru górniczego. Eksperci zwracali szczególną uwagę na prawidłowe działanie metanomierzy i innych urządzeń sygnalizujących zbliżające się zagrożenie stan wentylacji oraz instalacji energetycznych.



O przeprowadzenie kontroli wnioskował przed miesiącem sam gubernator Joe Manchin. Powodem była tragedia w kopalni „Upper Big Branch”, w której 5 kwietnia br. zginęło 29 górników.



Gubernator zaapelował m.in. o to, by sami górnicy więcej czasu poświęcali na kontrole swoich miejsc pracy.



W razie wykrycia nieprawidłowości inspektorzy mają polecenie wydawania decyzji, nawet o zatrzymaniu ruchu całego zakładu. Spółka węglowa „Massey Energy Co” została już zobligowana do wykonania dodatkowych odwiertów, aby poprawić stan wentylacji w należącej do nich zakładach.



Tymczasem jak wyliczyli producenci węgla, wstrzymania robót na czas przeprowadzania kontroli spowodowały, że nie wydobyto 1 mln ton węgla. Przy cenie 60 dolarów za tonę wydobytego surowca mają one zamknąć kwotą 60 mln dolarów.

Czytaj też:
USA: Maleją szanse na odnalezienie żywych górników

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.