Kontrole BHP kopalń w Zachodniej Wirginii spowodowały 60 mln dolarów strat przemysłu
fot: ARC
Po kwietniowej katastrofie w kopalni w Montcoal, w której zginęło 29 górników, nadzór górniczy skontrolował wszystkie zakłady wydobywcze w Zachodniej Wirginii
fot: ARC
W kopalniach amerykańskiego stanu Zachodnia Virginia trwa dobiega końca kontrola, którą przeprowadzają służby nadzoru górniczego. Eksperci zwracali szczególną uwagę na prawidłowe działanie metanomierzy i innych urządzeń sygnalizujących zbliżające się zagrożenie stan wentylacji oraz instalacji energetycznych.
O przeprowadzenie kontroli wnioskował przed miesiącem sam gubernator Joe Manchin. Powodem była tragedia w kopalni „Upper Big Branch”, w której 5 kwietnia br. zginęło 29 górników.
Gubernator zaapelował m.in. o to, by sami górnicy więcej czasu poświęcali na kontrole swoich miejsc pracy.
W razie wykrycia nieprawidłowości inspektorzy mają polecenie wydawania decyzji, nawet o zatrzymaniu ruchu całego zakładu. Spółka węglowa „Massey Energy Co” została już zobligowana do wykonania dodatkowych odwiertów, aby poprawić stan wentylacji w należącej do nich zakładach.
Tymczasem jak wyliczyli producenci węgla, wstrzymania robót na czas przeprowadzania kontroli spowodowały, że nie wydobyto 1 mln ton węgla. Przy cenie 60 dolarów za tonę wydobytego surowca mają one zamknąć kwotą 60 mln dolarów.
Czytaj też:
USA: Maleją szanse na odnalezienie żywych górników