Kompania: jak podzielą nagrodę z zysku?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Związkowcy proponują, by nagrodę podzielić ze względu na rodzaj wykonywanej pracy, a nie proporcjonalnie do zarobków

fot: Jarosław Galusek/ARC

O godz. 9. w środę 30 maja w Kompanii Węglowej rozpoczęły się rozmowy związkowców z zarządem na temat tego, jak zostanie podzielona nagroda z zysku za 2011 rok.

- Przed godz. 10. wiceprezes Kompanii Piotr Rykala zarządził przerwę, podczas której zarząd ma omówić propozycję strony związkowej - poinformował portal górniczy nettg.pl przewodniczący Solidarności w Kompanii Jarosław Grzesik.

Przypomnijmy, że przyznana przez - reprezentujacego właściciela spółki, czyli skarb państwa - ministra gospodarki, kwota na nagrody w wysokości 102,8 mln zł, podzielona zostanie pomiędzy wszystkich pracowników Kompanii i jest to to pierwsza nagroda z zysku przyznana w historii spółki.

- Propozycja zarządu zakładała podzielenie nagrody proporcjonalnie do zarobków. My zaproponowaliśmy nieco inne rozwiązanie. Dokładnie takie jak w przypadku wypłat np. premii jednorazowych, czyli z podziałem na grupy pracowników takie jak dół, przeróbka, powierzchnia. Tę propozycję poparła większość organizacji związkowych w spółce - wyjaśnił Grzesik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.