Kolorz obawia się likwidacji miejsc pracy i pakietu klimatycznego

Kolorz m GAL

fot: Jarosław Galusek

- Wszystkie spółki węglowe w swoich strategiach zakładają redukcję wydobycia, a to nie oznacza nic innego tylko likwidację kopalń - powiedział Dominik Kolorz

fot: Jarosław Galusek

Dominik Kolorz, który podczas Sprawozdawczo - Wyborczego Walnego Zebrania Delegatów Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NZZZ „Solidarność” został ponownie wybrany na stanowisko przewodniczącego, wskazał na zagrożenia, jakie stoją przed polskim górnictwem.

- Wszystkie spółki węglowe w swoich strategiach, w bardziej lub mniej oficjalny sposób, zakładają redukcję wydobycia, a to nie oznacza nic innego tylko likwidację kopalń - powiedział Dominik Kolorz.

Przewodniczący przypomniał, że związek jest gotów rozmawiać na temat ewentualnego wystawienia na giełdę części udziałów spółek węglowych, ale stawia dwa zasadnicze warunki. Po pierwsze musi to być uzgodnione z załogą i związkami zawodowymi, a po drugie pakiet kontrolny musi pozostać w rękach Skarbu Państwa.

Kolejne zagrożenia, które zdaniem Dominika Kolorza dotyczą nie tylko górnictwa węgla kamiennego, ale i całej polskiej gospodarki, wiążą się z tzw. pakietem klimatycznym i innymi unijnymi rozwiązaniami dotyczącymi ochrony klimatu i ekologii. Nie biorą pod uwagę sytuacji gospodarczej krajów tzw. nowej Unii i mogą doprowadzić do zapaści wielu gałęzi przemysłu w tych krajach.

- Jestem niemile zaskoczony postawą polskich europosłów i szefa Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka w sprawie dyrektywy 1407 dającej możliwość państwom członkowskim UE na pomoc publiczną dla sektora górnictwa węgla kamiennego. Jej obowiązywanie kończy się 21 grudnia tego roku. Chcemy, aby została przedłużona. W tej sprawie mamy wsparcie wielu krajów, a nie mamy go ze strony naszych parlamentarzystów - mówił Kolorz podczas zebrania po wyborze na szefa górniczej "Solidarności".

Czytaj też:
Dominik Kolorz nowym-starym przewodniczącym górniczej „Solidarności”

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.