Kolorz: Nie damy się załatwić jak stoczniowcy!
fot: Jarosław Tondos
- Wszystkie centrale w związku z niepokojącą sytuacją w górnictwie zwróciły się do premiera o spotkanie i podjęcie rozmów - poinformował Dominik Kolorz
fot: Jarosław Tondos
- Wszyscy którzy choć trochę znają się na górnictwie, wiedzą, że branża jest źle zarządzana i bliska załamania – stwierdził w rozmowie z portalem nettg.pl Dominik Kolorz, szef górniczej „Solidarności”.
Dominik Kolorz poinformował, że wszystkie centrale wystosowały wspólne stanowisko do premiera Tuska, w którym w związku z niepokojącą sytuacją w górnictwie zwróciły się o spotkanie i podjęcie rozmów.
- Brak jest dialogu społecznego na wszystkich szczeblach, stąd zawieszenie naszego udziału w Zespole ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. Nie realizuje się elementów górniczej strategii i ustawy. Przykładem jest dokapitalizowanie Kompanii Węglowej akcjami Huty Łabędy – rozdmuchane medialnie tak naprawdę nie wiadomo czemu służy. W górnictwie brak jest nadzoru właścicielskiego, zarządzają nim niewłaściwi ludzie. Tworzone są synekury organizacyjne, niewłaściwy jest rachunek kosztów, panuje indolencja w sprzedaży. Wszystko to przypomina sytuację ze stoczni. Ale my się nie damy załatwić jak stoczniowcy – stwierdza Kolorz.
Przewodniczący górniczej „Solidarności” powiedział, że na razie nie ujawni, jakie są propozycje strony społecznej w zakresie podwyżek wynagrodzeń, bo związkowcy są odpowiedzialnymi ludźmi.
- Pragnę tylko zauważyć, że w krótkim czasie wynik Kompanii Węglowej na 2010 rok, założony w PTE, polepszył się w jakiś sposób o 170 mln zł - komentuje.