Akcje: posmarują jesienią, pojedziemy zimą

fot: Andrzej Bęben/ARC

Smarowanie będzie prowadzone w cyklach

fot: Andrzej Bęben/ARC

Na głównych kierunkach kolejowych w Polsce sieć trakcyjna zostanie posmarowana środkiem przeciwoblodzeniowym - poinformowała PAP spółka PKP PLK. Ma to poprawić bezpieczeństwo i punktualność połączeń.

Niskie temperatury to jeden z większych problemów z jakimi musi się mierzyć kolej zimą. Największe problemy są, gdy temperatury oscylują w okolicach zera. Topnienie śniegu i zamrażanie wody na trakcjach kolejowych powoduje, że osadza się na nich szron - przy większych mrozach sytuacja się stabilizuje i zagrożenie maleje.

Maciej Dutkiewicz z zespołu prasowego PKP PLK powiedział, że w tym roku w ramach "akcji zima" trakcje nad liniami kolejowymi zostaną posmarowane środkiem przeciwoblodzeniowym na skalę znacznie większą niż dotychczas.

- W ramach "akcji zima" planujemy znacząco zwiększyć obszar, na którym będzie smarowana sieć trakcyjna. Szron na trakcji kolejowej może rodzić różnego rodzaju utrudnienia. Na pewno pociągi muszą jeździć wolniej".

Dutkiewicz zapewnił, że smarowanie trakcji będzie tylko jedną z metod zapewnienia bezpieczeństwa i punktualności pociągom. Szczegóły dotyczące arsenału środków jakie zostaną zastosowane przez PKP PLK w ramach "akcji zima" są jeszcze uzgadniane.

Smar przeciwoblodzeniowy zastosowano na próbę w zeszłym roku na kilkusetmetrowym odcinku trakcji. Próba potwierdziła skuteczność tej metody, dlatego teraz kolej zwiększy obszar jej zastosowania. Dutkiewicz nie sprecyzował na jakiej długości połączeń kolejowych zostanie zastosowana, ale według nieoficjalnych informacji PAP przesmarowane ma zostać ponad 2000 km trakcji.

Smarowanie będzie prowadzone w cyklach. Pierwszy cykl ruszy już w listopadzie tak, by tory były posmarowane na okres grudnia - później zostaną posmarowane ponownie. Dutkiewicz przyznaje, że zabieg ten zostanie przeprowadzony na kluczowych polskich połączeniach.

- Będą to najważniejsze połączenia, na których panuje największy ruch kolejowy - stwierdził Dutkiewicz.

Do najważniejszych połączeń należą te, na których 14 grudnia pojedzie najszybszy w Polsce pociąg - zakupiony we Włoszech Pendolino. Od grudnia ma jeździć 13 takich pociągów, a pięć będzie w rezerwie. Pendolino ma kursować pomiędzy największymi polskimi miastami. Czas przejazdu między stolicą a Gdańskiem ma wynosić 2 godziny 58 minut, Wrocławiem - 3 godz. 42 minut, Krakowem - 2 godz. 28 minut, a Katowicami - 2 godz. 34 minuty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.