Klasyk na siedem trafień

To były derby, jak za dawnych lat – stwierdził prezes GKS-u Katowice Jan Furtok po meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze. W Śląskim Klasyku, jak reklamowano to spotkanie, padło aż 7 bramek! Wygrał Górnik 4:3 po dogrywce, ale nawet kibice Gieksy nie opuszczali stadionu rozgoryczeni. Ich drużyna wreszcie zagrała dobry mecz.

Jan Furtok wie, co mówi. Wszak to właśnie on był uczestnikiem (ba, bohaterem) finału Pucharu Polski sprzed 22 lat, kiedy na Stadionie Śląskim GKS pokonał ówczesnego mistrza Górnika Zabrze 4:1. Porównań do tamtego meczu nie dało się uniknąć i trzeba uczciwie przyznać, że obecni piłkarze Gieksy i Górnika zrobili wszystko, żeby nawiązać do tamtych wspaniałych dni śląskiej piłki.

Wielkie strzelanie na Bukowej rozpoczął Piotr Plewnia. Górnik odpowiedział dwoma golami Piotra Madejskiego (co jeden to ładniejszy). Jeszcze przed przerwą było 2:2, gdy na listę strzelców wpisał się Bartosz Iwan. W drugiej połowie po raz kolejny na prowadzeniu był Górnik, tym razem po golu Marcina Wodeckiego. Gdy wydawało się, że to już koniec, kapitalną akcję Szymona Kapiasa zwieńczył jeszcze piękniejszym strzałem Krzysztof Markowski, który 12 minut wcześniej wszedł na boisko. Dogrywka. A w niej słaniający się Plewnia, szalejący Daniel Onyekachi i niesamowity Madejski. Pomocnik Górnika w 112 minucie po raz trzeci w tym meczu pokonał Jacka Gorczycę.
– Mimo porażki był to najlepszy mecz GKS-u od bardzo dawna – ocenił Krzysztof Markowski.

Co o tym zadecydowało – przyjście trenera Adama Nawałki czy specyfika takich spotkań? Chciałoby się wierzyć, że to pierwsze, bo wtedy efekt nie byłby jednorazowy. A Górnik? Wygląda na to, że z nowym trenerem i nowymi nadziejami wyjdzie jednak z zapaści.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.