Mamy więc w ekstraklasie wspierany przez przemysł wydobywczy GKS... Bełchatów z odkurzonym Pawłem Janasem (przy okazji Euro wyszło na jaw, że Janas wcale nie był taki zły). Górnik górniczy jest już tylko z nazwy, ale chociażby dlatego wciąż cieszy się sympatią braci górniczej.
W I lidze grają dwa GKS-y. Ten z Katowic korzysta z pomocy Katowickiego Holdingu Węglowego. Ten z Jastrzębia ma na koszulkach logo Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Mamy nadzieję, że w tym sezonie obie drużyny przypomną sobie swoje trzecioligowe konfrontacje, decydujące o awansie. Oprócz nich branża wspiera Zagłębie Lubin zdegradowane do I ligi za handel meczami.
Awans do nowej II ligi przekroczył możliwości Rozwoju Katowice związanego z kopalnią „Wujek”. Gorycz i rozczarowanie kibiców było tym większe, że do szczęścia zabrakło jednego gola. A że w tym przypadku brak awansu oznaczał spadek, no to mamy Rozwój w III lidze śląsko-opolskiej. Razem z nim jest tam m.in. Walka Makoszowy, Energetyk Rybnik, Ruch Radzionków i beniaminek – Pniówek Pawłowice.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.