Katowice: żony górników czekają na wojewodę
fot: Witold Gałązka/ARC
- Nigdy nie byłem politykiem i mogę to wykorzystać na plus, bo nie jestem zależny od miejscowych - powiedział przyszły wojewoda śląski Piotr Litwa.
fot: Witold Gałązka/ARC
Kilkadziesiąt żon górników pracujących (jeszcze) w sosnowieckiej kopalni Kazimierz-Juliusz czeka pod Śląskim Urzędem Wojewódzkim na wojewodę Piotra Litwę, który rozmawiał w czwartek (25 września) z premier Ewą Kopacz.
Wojewoda śląski pojechał do Warszawy, by na miejscu i od prezesa Rady Ministrów dowiedzieć się, co rząd zamierza uczynić w sprawie uspokojenia kryzysowej sytuacji panującej po tym, gdy ogłoszono likwidację Kazimierz-Juliusza.
- Kobiety mają oczekiwać na pana wojewodę aż do jego powrotu z Kancelarii Premiera. Liczą, że Piotr Litwa przyjedzie jeszcze dziś i przywiezie im z Warszawy dobre informacje, wiążące zapewnienia dotyczące spełnienia wszystkich postulatów, o które wciąż pod ziemią walczy 160 górników - poinformował portal górniczy nettg.pl Patryk Kosela, rzecznik prasowy WZZ Sierpień 80.