Katowice: pamiątkowa płyta niszczeje na chodniku

fot: ARC

Do wiadomości dołączono zdjęcia wykonane 8 września

fot: ARC

Płyta upamiętniająca druhów Oddziałów Młodzieży Powstańczej poległych i zamordowanych w czasie II Wojny Światowej leży na chodniku narażona na niszczenie - to sytuacja, o której został poinformowany portal górniczy nettg.pl.

Płyta leży na chodniku przy wlocie ul. Matejki na pl. Wolności będąc narażona na zniszczenie lub uszkodzenia przez parkujące pojazdy lub przechodzące osoby.

W nadesłanym do redakcji nettg.pl mailu podkreślono, że "druhowie OMP już od 23 sierpnia 1939 r. wraz z funkcjonariuszami Policji Województwa Śląskiego i Śląskiego Okręgowego Inspektoratu Straży Granicznej walczyli w obronie nadgranicznych zakładów przemysłowych i miejscowości na terenie ówczesnego województwa śląskiego atakowanych przez oddziały Freikorpsu Ebbinghausa, jak również 4 września 1939 r. samych Katowic.Po zajęciu miasta przez Wehrmacht i Freikorps stali się pieszymi ofiarami terroru nazistowskiego wobec Polaków".

- Czy ten znak pamięci po śląskiej młodzieży, która złożyła na ołtarzu Ojczyzny to co miała najcenniejsze - własne życie powinien w ten sposób być potraktowany - czytamy.

Tu nasuwa się zapytanie czy zabrakło nadzoru ze strony UM w Katowicach podczas remontu obecnego Urzędu Stanu Cywilnego w Katowicach lub zwykłej ludzkiej wyobrażani ze strony budowlańców jaki i pracowników UM w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.