Katowice: 20 mln zł na pomysły obywateli

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Woj. śląskie było pierwszym województwem w Polsce, w którym przed 12 laty powstała strategia innowacji dla regionu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Kwotę 20 mln zł będą mieli do rozdysponowania w przyszłorocznym budżecie obywatelskim mieszkańcy Katowic - zdecydowali w środę (4 marca) radni. W tegorocznym, pierwszym budżecie obywatelskim w Katowicach mieszkańcy mieli wpływ na podział 10 mln zł.

Kwestia budżetu obywatelskiego otwierała 10-punktowy program wyborczy obecnego prezydenta miasta Marcina Krupy (jako kandydat nazwał go "Umową z mieszkańcami Katowic"). Krupa przed ubiegłorocznymi wyborami zaproponował, aby na budżet obywatelski przeznaczyć 20 mln zł, a także wypracować "skuteczniejsze procedury" związane z jego realizacją.

W środę katowiccy radni przyjęli jednogłośnie uchwałę ws. podjęcia działań związanych z przygotowaniem budżetu obywatelskiego na 2016 r. Powierzyli w niej prezydentowi przygotowanie odpowiednich regulacji prawnych. Zadeklarowali też zabezpieczenie - na wniosek prezydenta - 20 mln zł na ten cel w przyszłorocznym budżecie miasta.

"Zasady oraz tryb prowadzenia działań, w tym m.in. regulamin oraz harmonogram budżetu obywatelskiego na rok 2016, zostaną w najbliższym czasie określone w zarządzeniu prezydenta miasta Katowice" - przekazało po środowej sesji rady miasta biuro prasowe magistratu.

Głosowanie nad tegorocznym, pierwszym budżetem obywatelskim w Katowicach zakończyło się we wrześniu ub. roku. Wzięło w nim udział ponad 11 tys. mieszkańców (4,4 proc. wszystkich uprawnionych). Przed głosowaniem mieszkańcy zgłosili 326 wniosków (każda propozycja musiała mieć poparcie 15 innych osób z tej samej dzielnicy), z czego pod głosowanie poddano 202 projekty.

Mieszkańcy zdecydowali m.in. o zamontowaniu w tym roku w mieście ponad tysiąca budek lęgowych dla ptaków (projekty "Ptaki Ligoty i Panewnik - 600 budek lęgowych dla skrzydlatych przyjaciół" oraz "Skrzydlate Tysiąclecie" - 500 budek lęgowych na osiedlu Tysiąclecia). W jednej z dzielnic realizowany ma być też projekt "Domki dla pożytecznych owadów zapylających".

Łącznie mieszkańcy wybrali 86 propozycji. Największym zainteresowaniem cieszyły się przedsięwzięcia związane z poprawą infrastruktury - z remontami chodników, rewitalizacją zieleni, budową miejsc do rekreacji, placów zabaw czy siłowni na powietrzu. Chętnie wybierane były też zadania dotyczące doposażenia bibliotek - w audiobooki, nowości wydawnicze, sprzęt multimedialny czy regały na książki.

Pieniądze na ten rok zostały podzielone między 22 dzielnice. Nie zdecydowano się rozdzielić budżetu wyłącznie według liczby mieszkańców, bo - według samorządu - pojawiłyby się dosyć duże dysproporcje. Zdecydowano, aby 4 mln zł podzielić w równych częściach między wszystkie dzielnice (jako kwotę bazową), a 6 mln zł przekazać proporcjonalnie do liczby zameldowanych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.