Hanysy i gorole, łączcie się w uśmiechu!
OD PIASTÓW, TELEWIZORA I GŁUPOTY Wszelkie święta zwykliśmy uważać za ostoję tradycji. Bastion, którego w imię patriotycznych i religijnych uniesień, zachowania kultury i wiary ojców i dziadów gotowiśmy bronić przed wrażymi zakusami do ostatniego tchnienia, ostatniej kropli wódki i krwi. Na listę tych najwyższych dóbr ochoczo wpisujemy nowe święta, a po roku, góra dwóch,