Z notatnika sztygara Onderki: Wszystkim się nam spieszy
Trzydzieści lat na kopalni przerobiłem i powiem wam, że spokojne chwile należały do rzadkości. Jak przyszło coś zrobić, to najpierw wszyscy zastanawiali się, jak się za to zabrać, potem się robotę planowało zgodnie z przepisami BHP i na koniec... No właśnie, na koniec wszyscy nagle tracili głowy i robiło się byle szybciej. Każdy po swojemu. Jakoś o własne zdrowie i życie