Katastrofa w kopalni Szczygłowice. „Nie miałem prawa przeżyć”
Mirosław Romańczuk jest jednym z górników, którzy przeżyli wybuch metanu w styczniu 2025 roku w kopalni Szczygłowice. Mimo poparzenia ciała, amputacji nogi i palców u obu rąk do połowy, nie poddaje się.
Mirosław Romańczuk jest jednym z górników, którzy przeżyli wybuch metanu w styczniu 2025 roku w kopalni Szczygłowice. Mimo poparzenia ciała, amputacji nogi i palców u obu rąk do połowy, nie poddaje się.
– Chcę odzyskać sprawność, przynajmniej w połowie do stanu sprzed wypadku – zapowiada - Przeżyłem, choć nie miałem prawa przeżyć z poparzeniami sięgającymi między 80 a 90 procent powierzchni ciała. Widocznie mam coś jeszcze do zrobienia - dodaje.
Górnik jest pod opieką Fundacji Podaruj Dobro, która zbiera środki na jego rehabilitację. Każdy może pomóc.
Rehabilitację i leczenie Mirka można wesprzeć TUTAJ.