Kamienie wyznaczające podziemne granice w zabrzańskim muzeum

Kamienie górnicze z obszaru Górnego Śląska, które służyły dawniej do wyznaczania na powierzchni granic podziemnych pól wydobywczych, można oglądać na wystawie w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

Według komisarza wystawy \"Niech przemówią kamienie\", Tadeusza Lostera, górnośląscy przemysłowcy w XVIII i XIX w. swobodnie poszukiwali podziemnych złóż węgla, rudy żelaza, ołowiu, cynku lub miedzi. Ten, kto odnalazł złoża, musiał jednak wystąpić do monarchy z prośbą o nadanie mu prawa do ich wydobywania.

- Urząd górniczy określał wówczas granice pola górniczego i rodzaj kopaliny. W archiwum informacje te były zapisywane w rejestrze, nanoszone na plany. A w terenie? Płot raczej nie wchodził w rachubę; posługiwano się zatem kamieniami górniczymi. Ustawiane na powierzchni ziemi, wyznaczały granicę pól podziemnych - wyjaśnił Loster.

Granice pól górniczych w terenie wyznaczali uprawnieni mierniczy. Kamienie były zamawiane w zakładach kamieniarskich, dlatego materiałem był taki sam piaskowiec, jaki stosowano do większości ówczesnych nagrobków. Wszystkie kamienie górnicze były dokładnie obrobione, miały podobną wielkość i wygląd.

Aby odróżnić je od kamieni drogowych, miały wybite górnicze godło czyli kuplę (skrzyżowane młot i kilof). Z tej samej strony z reguły umieszczano kolejny numer kamienia, wytyczający określone pole górnicze. Po drugiej stronie najczęściej wykuwano monogram nazwy kopalni oraz rok pomiaru, będący jednocześnie datą ustawienia kamienia.

Niegdyś tereny Górnego Śląska pokrywały setki górniczych kamieni. Z czasem wiele z nich wykopano i wykorzystano do innych celów, wiele zostało zniszczonych, przysypanych lub zarosła je roślinność. Dzisiaj najczęściej znajdują je, podczas poszukiwań opartych na starych mapach, hobbiści, czasem też - przypadkowo - leśnicy.

Podstawą wystawy jest osiem kamieni granicznych. Siedem z nich - wyznaczających pola górnicze nieistniejących już XIX-wiecznych kopalń rud - odnalazł w ubiegłym roku w okolicach Tarnowskich Gór i Bytomia Marek Majeranowski. Ósmy kamień, który w lasach w okolicach Ornontowic znalazł emerytowany górnik Marek Cisek, wyznaczał granicę kopalni węgla.

Kamieniom towarzyszą wyeksponowane na wystawie dawne mapy górnicze, opracowania i dokumenty nadające pola górnicze, przyrządy miernicze, podstawowe narzędzia górnicze. Zabrzańscy muzealnicy pokazują też - obok węgla kamiennego - inne minerały wydobywane dawniej na Górnym Śląsku.

Wystawę można oglądać do końca sierpnia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Fot glowne 2026 08 13 Nettg 00

Kopalnia Soli „Wieliczka” – jedna wycieczka, setki wrażeń!

Podróże czy edukacja? Połącz jedno i drugie, zabierz swoją klasę na szkolną wyprawę do Kopalni Soli „Wieliczka”. Zamiast lekcji aktywna nauka podczas zwiedzania. Wybierz trasę idealną do wieku uczniów i posiadanej przez nich wiedzy.