fot: Elżbieta Cieszkowska-Łabońska
fot: Elżbieta Cieszkowska-Łabońska
Na nasze stoły sporadycznie trafiają hodowlane bażanty oraz dzikie kaczki i gęsi, a jeszcze rzadziej przepiórki, kuropatwy, jarząbki, dzikie gołębie i bażanty, bekasy, jemiołuszki, kwiczoły czy cietrzewie. Potrawy z tych ptaków należały do bardzo drogich i wykwintnych. Czas przeszły nie jest tu przypadkiem, jako że kilku gatunków ptaków łownych już nie spróbujemy. Zostały objęte ścisłą ochroną. Cietrzewie i głuszce objęto w Polsce całkowitą ochroną w 1995 roku. Pośród gęsi łownych polować można na zaledwie trzy gatunki: gęgawę, białoczelną i zbożową.
Składniki (na 4 porcje): 4 piersi z kaczki, 4 niewielkie jabłka, borówki do mięsa, 50 ml oleju, majeranek, sól.
Sposób przygotowania: Piersi z kaczki oczyścić, oskubać (jeżeli zachodzi taka potrzeba), umyć i natrzeć solą. Pozostawić w lodówce na godzinę. W rondlu rozgrzać olej i ułożyć na nim piersi skórką ku górze. Mięso obsmażyć tylko z jednej strony, podlać niewielką ilością wrzącej wody, posypać majerankiem, przykryć i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200-220 oC. Po chwili gdy mięso zacznie się rumienić obniżyć temperaturę i podlać skórkę wytworzonym sosem. Piec do miękkości podlewając sosem co jakiś czas. Jabłka umyć, szeroko lecz niezbyt głęboko wydrążyć i nadziać żurawiną. Obok mięsa w rondlu umieścić przygotowane jabłka i całość zapiec w piekarniku, nie przykrywając naczynia. Upieczone mięso i jabłka przestudzić i przełożyć na półmisek. Podawać na zimno.