Krzysztof Grzesica, górnik kopalni „Staszic” z żoną Ewą oraz dziećmi – Damianem, Julią i Dorotą – doskonale bawili się na festynie kopalni „Murcki”. Ba, piknikowe szaleństwa nie uszczupliły nawet ich domowego budżetu, bo pan Krzysztof, zajmując III miejsce w konkursie wiedzy o holdingu, odebrał 200 złotych nagrody w żywej gotówce. Dla odmiany Kamil Działa, górnik „Wieczorka”, miał w sobotę popołudniową zmianę B, toteż nie mógł wybrać się na „swój” piknik w janowskim Ośrodku „Bolina”. Z żoną Patrycją i dwuletnią Jessicą bawił się więc w niedzielę na „staszicowym” festynie w giszowieckim Parku Pod Lipami.
– Doskonała muzyka, świetnie wszystko zorganizowane – chwalił organizatorów.
Zabawę na terenie pięknie odnowionej „Boliny” wybrali natomiast Wiola i Krzysztof (górnik „Staszica”) Rudzcy z 10-letnim Przemkiem.
– Jest fajnie. Przemek poszalał już na rowerku, huśtawkach i karuzeli. Gdyby jeszcze kolejki po piwo były troszeczkę krótsze – nieco dziegciu do miodu dodał pan Krzysztof.
150 ryb w 3 godziny
Sobotnio-niedzielnym zabawom sprzyjała prawdziwie letnia pogoda i mnogość atrakcji. Pikniki zgromadziły więc po kilka tysięcy osób. Najbardziej – na oko licząc – tłumnie na „Wesołej Fali” opodal kopalni stawili się górnicy „Mysłowic-Wesołej”. Spontanicznie reagowali na płynące z estrady wezwanie „Norbi” – „Rozkołysz się, jeszcze raz...”
– Dobrze jest spotkać się na luzie z przyjaciółmi. Nie brakuje atrakcji także dla dzieci – mówili o swoich wrażeniach Ewelina i Grzegorz Bieccy oraz Dorota i Aleksander Przegendzowie. Ostatnie spostrzeżenie dotyczyło 5-letniej Kornelii i 4-letniej Wiktorii. Powody do satysfakcji mieli też Rafał Biel z 6-letnim Grzesiem. W trwającym 3 godziny przedpołudniowym konkursie wędkarskim nie nadążali ze zdejmowaniem 150 ryb z haczyka. Nie były to taaakie ryby. Łącznie ważyły ledwie 2,2 kg, acz ten rezultat dał im I miejsce.
Na każdym z pikników było dużo dobrej muzyki i spora dawka humoru. „Murckowianie” słuchali m.in. przebojów Abby i z Masztalskimi podróżowali „Po krainie dowcipu”. Gwiazdą wieczoru na „Bolinie” był Wojciech Korda i Niebiesko-Czarni. Pod Lipami raz jeszcze zaśpiewali moskiewscy chórzyści. Wcześniej przy operetkowych szlagierach o prym w XI Mistrzostwach Polski Górników rywalizowało 298 skaciorzy. Górnicy „Wujka” zrazu „biesiadowali” na terenie KS Rozwój z Mirkiem Szołtyskiem, by później bawić się przy szlagierach Moniki Brodki i Formacji Nieżywych Schabuff.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.