Jarosław Kaczyński: Górnictwo nie może być traktowane jak masa upadłościowa
fot: PAP
Prezes PiS z Dariuszem Smugą, dyrektorem kop. „Halemba”
fot: PAP
Były premier wziął udział we mszy św. w intencji górników, później uczestniczył w obiedzie jubilackim w pobliskiej hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Podziękował też setkom zgromadzonych górników z kopalni \"Halemba-Wirek\" za \"wyjątkowo ciężką, ryzykowną i potrzebną Polsce\" pracę. Życzył górniczego szczęścia i wszelkiej pomyślności.
Jarosław Kaczyński podkreślał też, że szanuje kulturę i obyczaje górnicze. - Bardzo lubię uczestniczyć w tego rodzaju uroczystościach, nie tylko górniczych. Po prostu lubię polski obyczaj. Lubię to wszystko, co buduje polską tradycję - zaznaczył.
Zapewnił, że razem ze współpracownikami będzie robić wszystko, by były podejmowane decyzje korzystne dla branży, by polskie górnictwo mogło \"nie tylko trwać, ale i się rozwijać\".
- W dzisiejszym świecie czarny węgiel jest potrzebny. Chciałbym, żebyście wiedzieli, że tę świadomość mają nie tylko mieszkańcy tej ziemi, nie tylko górnicy. Mają ją wszyscy rozsądni Polacy - podkreślił Kaczyński.
Podczas konferencji prasowej b. premier przekonywał, że stosunek do górnictwa jest jedną z cech dzielących obecny rząd od poprzedniego. - Nie ma środków budżetowych na dopłaty do budowy nowych ścian, a jeżeli nie ma takich środków (...), to praktycznie nie będzie można budować nowych ścian - powiedział.
Były premier mówił, że rząd PiS \"bardzo poważnie\" zajął się branżą górniczą. - Została opracowana strategia dla górnictwa, byliśmy pierwszym rządem, który nie traktował górnictwa jako swego rodzaju masy upadłościowej, tylko budował perspektywy dla polskiego górnictwa - przekonywał.
- Byliśmy pierwszym rządem, który może uczciwie powiedzieć, że po wielkim wypadku, po wielkiej tragedii w kopalni \"Halemba\" pomógł rodzinom i to nie symbolicznie, tylko realnie - dodał. Zginęło wtedy 23 gówników.
- Sądzę, że górnicy mają pełne podstawy do tego, by sądzić, że moja obecność tutaj nie ma charakteru przypadkowego czy też związanego z propagandą, tylko wynika z pewnego stosunku do tego problemu, bo to jest pewien problem w Polsce, i tego sporu, który toczy się o nasze górnictwo - czy podtrzymywać i dawać szansę na rozwój - dodał.